Bajka
kupiłam Zuzi prezent
i wydałam resztkę pieniędzy
ale wiem że warto bo o nim marzyła
Thorr
jaki?
pieniądze po to są
by prezenty najbliższym robić
Bajka
takie wielkie pudło
na którym jest napis
Walt Disney przedstawia
a w środku piękna Królewna Śnieżka
/jak to teraz dzieci mówią ‚wypasiona’/
i jelonek
i krasnoludki
i ptaszki
i kwiatki
i turbogumonapawarka
i takie różne
co mnie normalnie mózg staje że teraz takie bajery są
Thorr
/oczy mi się rozszerzyły/
Bajka
i jest grzebień
i jabłko zatrute
i buty na obcasach
i wszystko jest
i bedzie teatrzyk ciotka robić
jak nic
bezapelacyjnie
Thorr
hmmm a królewicz?
Bajka
to jest królewna samowystarczalna 😉
Thorr
na białym rumaku?
Bajka
eee, kto by w to wierzył dziś
dziś królewicze bekają, siorbią, nie przepuszczają w drzwiach i nie podają dłoni jak się wysiada z tramwaju
Thorr
no to na czarnej virażce?
Bajka
eeee
dziś królewicze siedzą na kanapach przed tv albo przy kompie i grają w quake’a
do późnych godzin nocnych lub rannych
Thorr
nie…
dziś królewicze Shrecka oglondajom
Bajka
a królewny nie pamietają już nawet co to ten no… pocałunek
czy ten no
jak mu tam bylo… ten no… seks
Thorr
hy hy ‚Seks Śpiącej Królewny’… niezły tytuł na pornola
W co się bawić w co się bawić
Spędziłam dziś bite dwie godziny buszując na piętrze z zabawkami w Smyku. Niebo do wynajęcia. Pamiętam, że jako dziecko marzyłam, żeby mnie choć raz rodzice zapomnieli i na noc zostawili w takim rajskim przybytku uciech i barw wszelakich. Mogłabym do woli oddać się marzeniom. Huśtawki, hamaki, skakanki, piłki, olbrzymie pluszowe miśki, zestaw młodego piromana, modele do sklejania, statki w butelce, samochody, motocykle, puzzle… lalki ominęłabym szerokim łukiem pędząc w kierunku farb i kredek… Tylko jednego by mi brakowało. Słodyczy. Ale teraz są przy każdej kasie. Czad komando.
Może zostanę dziś na noc w pracy? W końcu nadgodziny wypracować trzeba…
Znalazłam to czego szukałam 🙂
Z wypiekami na twarzy udałam się do kasy, gdzie… hmmm… zostawiłam obraz tej sukienki z wystawy co to mi się tak podobała.
Właściwie to wcale nie była taka fajna…
i butów bym do niej nie miała…
bo przecież do takiej sukienki glany to jak seppuku zardzewiałą obieraczką do ziemniaków…
Są rzeczy ważne… i ważniejsze.
Zaraz jadę do Zuzi.
Wczoraj skończyła 5 lat.
Spełnienia marzeń słońce moje.
Kocham Cię… najbardziej na świecie 🙂
Dorabiam się… żylaków
Pracuję.
Budzić tylko w nagłych przypadkach.
Taka słoneczna sobota w pracy to przekleństwo.
Cena… tylko czego?
Spokojnego snu chyba.
Paradoksalnie.
Radio 94 gra to co chcę… zanim jeszcze zdążę o tym pomyśleć
‚bo policjant nosi pałę na wierzchu’
uśmiecham się mimowolnie ponad klawiaturą
dostrajam fale
mózgowe
od razu mi lepiej
lubię Homo Twist
🙂
Czytanka
‚Pułapkę na motyle’
Hanny Samson
polecam
warto
Gdy żona wyjeżdża w delegację
Żorżyk
muszę dziś iść do supermarketu
Bajek
tyy?? do tej jaskini zła i horroru gdzie przemienia się dobrych i prawych mężów w materialistyczne maszyny wyzute z wszelkich norm moralnych?
Żorżyk
noo
Bajek
wstrząsające
będziesz musiał poddać się terapii
czy na pewno to przemyślałeś?
Żorżyk
tak, zrobiłem na kartce bilans zysków i strat i wyszło mi, że muszę
Bajka
niech moc i dwuzłotówka będzie z tobą
Żorżyk
dzięks
Bajka
a forłot – że tak spytam oględnie – do tego supermarketu musisz?
Żorżyk
mam cały zlew i wannę brudnych naczyń
Bajka
przeca Mistera Ludwika to możesz zanabyć w osiedlowym kyjosku nawet
Żorżyk
noo tak…
ale w supermarkecie jest promocja
naczynia na wagę
Zgon zaliczyłam już pod biurkiem ;))
Emalie, emalie… z cyklu 'Jak odnaleźć spokój duszy nie wychodząc z domu'
Posłuchałam w końcu dobrej rady, jaką znalazłam w pewnym czasopismie i nareszcie odnalazłam spokój duszy…
Było tam napisane: ‚Sposób, jak osiagnąć wewnętrzny spokój polega na tym, że trzeba skończyć wszystko to, co się rozpoczęło’.
Hmmm. W domu rozejrzałam się dookoła siebie i zastanowiłam, co rozpoczęłam i w połowie przerwałam…
Zanim wyszłam do pracy, dopiłam butelkę czerwonego wina, potem skończyłam rum, Martini, wódkę brzoskwiniową i pudełko
czekoladek.
Nawet sobie nie wyobrażacie, jak się teraz fajnie czuję…
Muszę to sprawdzić
Koniecznie
Kartka pocztowa
mróweczka
kwiatuszek
słoneczko
robaczek
krówka
ptaszyna
pchełka
kropelka
śliweczka
gwiazdeczka
misiaczek
koteczek
rybcia
chmurka
jabłuszko
żabcia
puszek
larwunia *
cukiereczek
myszka
(* – preferowane ;))
A jak Ty mówisz na mnie?
Są takie chwile
kiedy się stanę plamą na ścianie
nie myśl o mnie źle
życie to tylko chwila kochanie
nie zatrzymasz jej
kiedy już wszędzie mało mnie będzie
musisz wiedzieć że
by przeżyć tę chwilę
warto czekać wiek
Zobaczyć niewidzialne. Poczuć w jednej chwili wszystkie emocje świata. Dotknąć miliona dzwoneczków Małego Księcia. I słuchać magii. Wąchać konwalie w budce telefonicznej na Marszałkowskiej. Mylić przystanki zapatrzywszy się w niebo. Bo obłok był jak piękny chiński smok. I dałabym głowę, że płonął. I gwiazdy spadające wieszać… żeby starczyło dla wszystkich…
Uścisk małej piąstki na moim kciuku.
Pamiętam. I uśmiechy pierwsze… bezzębne, najcudniejsze na świecie. I oczy, jeszcze widzące tylko światłocienie a już takie kochane, bezbrzeżne. Czy kiedykolwiek ktoś zasłużył sobie na taką miłość? Szczęście tak namacalne, że aż boli…
Budzenie się co noc. Godzinę przed budzikiem. Żeby tylko popatrzeć. Nie dowierzając szczęściu bojąc się odetchnąć, by nie spłoszyć tego snu. Chłonąc te obrazy, Twój profil taki spokojny, oddech lekki, miarowy, uczyłam się Ciebie na pamięć. Na zapas. Nie chciałam się obudzić z tego snu. Jakbym wiedziała, że gdy tylko otworzę oczy, czar pryśnie… i nie będzie już ramion, które obejmowały mnie pomiędzy kolejnymi pasmami tęczy. Nadal budzę się z krzykiem…
Ale wspomnienia mam piękne. Są tylko moje.
Oczy mojej matki. Pełne ciepła. Nareszcie. I miłości, do której obie musiałyśmy dojrzeć. Po latach. Po tylu wspólnych odłamkach i oddzielnych scalaniach, że aż dziw jak to wszystko zdążyło się zmieścić w jednym niepełnym życiu… nareszcie… rozumieć się bez słów. Oczy mojej matki. Obraz, w którym zawiera się wszystko. Czas na nieskończoność. Chowam na samo dno kieszeni.
Jakiś pojedynczy sms. ‚Kocham Cię… Ty głupia i brzydka’. Od Alty na wygnaniu. W tej dokładnie mikrosekundzie, w której zdążyłam pomyśleć jak bardzo mi źle… Ludzie wyjątkowi widzą szczęście tam, gdzie inni widzą tylko dwadzieścia siedem odcieni szarości…
Spojrzenie Basi znad biurka obok. Kiedyś. Gdy płakalam. Bo już nie dało się uśmiechać przez łzy. Pełne wyrazu spojrzenie, bardziej pomocne niż chusteczka. Uśmiech, gdy i ja się uśmiecham… bezwiednie… ‚nim stanie się tak jak gdyby nigdy nic nie było’. I wyprawy na koniec świata. W marzeniach. I mądrość… w każdym geście.
Najpiękniejszy w życiu komplement. Powietrze zastyga. Najpiękniejszy bo wiem, że wiecej się nie da wyrazić słowami… bezinteresownie…
– Aniu
– Tak?
– Nic, chciałem tylko Twoje imię napisać i sprawdzić jakie to uczucie czuć Cię pod palcami… dotykać klawiszy z Twoim imieniem…
Są takie chwile.
Okruchy szczęścia, które się zbiera do kieszeni, by potem mieć się czym karmić… gdy będzie już bardzo źle.
Gdy zostaną nam tylko te kieszenie. Pełne szczęścia.
I to, jak Hal przyniosła mi przedwczoraj buty i sweter ciepły jak objęcia… kiedy na dworze tak zimno… wiatr z drzewami tańczył to obłędne tango, w którym zawsze zatracam się bez pamięci po końce włosów zburzonych z ładu.
A ja w sandałach. Bosych na tym wietrze i zimnie. I ten sweter. W ramionach.
Przyjaźń. To słowo ma w sobie tyle ciepła…
Są takie chwile.
Wystarczy… by naładować baterie na następne życie.
Bajka
W zawodzie Wikinga najbardziej cenię sobie gwałcenie
Ziuta
ech
Bajka
co za ech?
Ziuta
siem rozmarzyłam
Bajka
tylko się nie rozmarz
bo będziesz miała zacieki jak Manson
swoją drogą ciekawe co bierze jego charakteryzatorka
Ziuta
grzyby
Bajka
albo brałn szugar w szaszetkach z Coffee Heaven
Ziuta
stawiam na grzyby
i właśnie myślę jakby ją zwabić do Polszy
Bajka
chcesz wyglądać jak master of dizaster czy jak?
Ziuta
nii, grzyba mam w łazience
może go weźmie
Bajka
hyhyhy
web by jej z glazurom odleciał
Ziuta
do ciepłych krajów
Bajka
z hamakami
Ziuta
i Murzynami
Bajka
teraz to ja się rozmarzyłam
Ziuta
mnie jeszcze trzymie
Bajka
mięśni atrofia?
Ziuta
raczej skurcz
hormonalny
Bajka
chopa ci trza
Ziuta
godosz jakby ciebie nie było trza
Bajka
no trza trza
i to jeszcze jak
Ziuta
ech
mnie tysz
Bajka
co by tak porządnie za włosy złapał i do jaskini zaciągnął
Ziuta
warkocz! warkocz!
Bajka
wrrrrr wrrrr 😉
Ziuta
oj taki brutal to by się zdał na gwałt
Bajka
na gwałt to byli Wikingowie
ale powymierali
za mało dziewic się ostało
a na położnictwo ich nie chcieli wpuszczać
Ziuta
hurtowo
Bajka
guupia ty 😉
hurtowo to Ruscy polowali na bydło pastewne
Ziuta
ale na dziewice to my się nadajemy
ja wskoczę w barchany
ty tak niewinnie wyglądasz
Bajka
no i na ten przykład…
mogłabym się nawet opierać…
o kredens
To może ja poproszę kurtyza… znaczy ten tego kurtynę 😉
A piątego dnia czerwca… zaczęło się kręcić
Niniejszym pragnę oznajmić, że co prawda zapomniałam w stosownym czasie ale przepaść nie przepadają…
PIERWSZE URODZINY RADZIECKIEGO TERMOSA
Się kręci 🙂
Bajka z jedną świeczką