Niereformowalność

Dzisiaj poczułam się lepiej. Zamiast jednak pójść na spokojny spacer do lasu,  rzuciłam się na szpadel i do ogrodu. Wszak przekopywanie ziemi, instalowanie kołnierza i rozsypanie trzech worków kory pod świeżo posadzone iglaki to właściwie rekonwalescencja. Trochę tylko ominęłam fragment o tym, by nie schylać się w trosce o ciśnienie i unikać wysiłku fizycznego.

Resztkami zdrowego rozsądku powstrzymałam się od umycia okien,  wytrzepania dywanów i przytargania kilku kilogramów ziemniaków z warzywniaka. Pranie zrobiłam, gdyż ponieważ albowiem jestem uzależniona, dzieci brudzą się jak wściekłe oraz jak nie posłucham raz dziennie seansu wirowania na 1200 obrotów, to chodzę sfrustrowana. O sztachnięciu się płynem do płukania nie wspomnę.

Zakwas chlebowy w lodówce wywędrował ze słoika i malowniczo spowił półkę. Lubi podróże. Niestety zmienił lokum na większe. Teraz będzie musiał naprawdę się postarać. Szorowanie lodówki nie leży bowiem w zakresie moich ulubionych prac domowych.

A do tego Igo wrócił z treningu z rozszarpaną nogawką całkiem nowych dresów. Nagłe spotkanie z korkami kolegi przy piłce. Całe szczęście noga ocalała.

Siedzę teraz spuchnięta z okładem na twarzy i zastanawiam się po kiego grzyba mi to było. Było odpoczywać po księżniczkowemu sącząc soczek przez słomkę. Bardziej nieposprzątane przecież nie będzie. Baby to jednak niereformowalne są.

3 uwagi do wpisu “Niereformowalność

  1. Witam to ty pracowita jesteś jak tylko wyzdrowiałaś i już na szpadel się rzuciłaś. Jednak uważam, że dobrym rozwiązaniem jest zaraz po chorobie najpierw ocenić, co możemy robić tak od razu, a co lepiej odłożyć, o kilka dni. Życzę ci zdrowia i uważaj na siebie pozdrawiam.

    Polubienie

  2. Doskonale wiem o czym piszesz. Ja mam podobnie. Niby dzien wolny ma bys spedzony na relax, ale tego relaxu raczej nie ma. Jest za to sprzatanie i robienie rzeczy, na ktore normalnie nie ma sie czasu. Moze to troche z poczucia winy, ze tyle do zrobienia a my sie tu relaxujemy…

    Polubienie

  3. Intrygujące to instalowanie kołnierza ogrodowi.. Mankiety tez mu instalowałas? 😉 Nie tylko zakwas ale i np serek smażony, albo dobrze zasmiergly canambert (te z francuskiego Carefure są o wiele przegnilsze niż z polskiego!) tez zaliczają się do pożywienia o zapędy wędrownych 😉 Dodo tez nie lubi myć lodówki, a mnie to idzie odruchowo, jak mnie dzazni i zga w oko to biorę gąbkę i przywracam rownomiernosc bieli; -)

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s