Żeby nie było nudno

Życie z DI i OI* nie rozpieszcza. 14 kwietnia operacja. Przeszczep kości z czaszki do żuchwy gdzie są zaniki kości. Brzmi strasznie ale podobno to tylko doba.

Oczywiście jakie było moje pierwsze pytanie?

Czy ogolą mi głowę?
Otóż nie.
Uff.

Dopiero potem zaczęłam się bać.
Baba to zawsze baba.

Oraz niewątpliwie plusem całej sytuacji jest fakt, że w końcu się wyśpię.

* dentinogenesis i osteogenesis imperfecta – w moim przypadku nic śmiertelnego, ale potrafi dramatycznie uprzykrzyć życie

3 uwagi do wpisu “Żeby nie było nudno

Dodaj odpowiedź do ~Bajka Anuluj pisanie odpowiedzi