Elektryczne Gitary, a przynajmniej spory kawałek

Tyle właśnie można zastać w Szpitalu Bródnowskim w Warszawie, gdzie to od poniedziałku urzęduje – i skąd wszystkich gorąco pozdrawia – Haluta, zwana w skrócie Hal. Wypuszczą Ją najprawdopodobniej dopiero we wtorek, będzie za to przebadana na wszelkie możliwe sposoby i wyobserwowana jak w Big Brotherze. Do tego czasu bardzo proszę utrzymać kciukowo-myślową tradycję. Mile widziane są też telefony tudzież esemesy – osób numer posiadających – do delikwentki. Trochę nudnawo tam bywa a ja co prawda przyjeżdżam codziennie ale dopiero po pracy i nie na długo. A i tak zawsze muszę stoczyć przy wejściu batalię z Wielkim Cerberem, który tonem nie znoszącym sprzeciwu wygłasza kwestie w stylu:

– Odwiedziny były do 18. Teraz już za późno.
– Przykro mi ale pracuję do 19 a chcę odwiedzić przyjaciółkę.
– To trzeba zmienić pracę.

I tak codziennie, niezmiennie, przyjemnie. Ostatnio powiedziałam mu, że też powinien pomyśleć o zmianie pracy. Rekrutację do dziekanatów i urzędów skarbowych musi przeprowadzać jedna agencja. Biorą pod uwagę zacięty wyraz twarzy i umiejętność głośnego ujadania w jednym kierunku. Znajomość języków, nawet ojczystego, nie są wymagane. Wystarczy regulamin.

Tak na marginesie czy ktoś z obecnych pamięta, albo jest świadom, skąd wziął się pseudonim Haluta i jak się zmieniał? Pytam bo mnie ostatnio o Bajkę pytano. Bajka ma drogę krótką: Bikers Cavalry MC (jeszcze na Bema 60) -> Bikersgirl -> Bike -> Bajka. Haluta początkowo była Ha_lucynką (bo ma ładne, leśne i jadalne nazwisko) i tu początek wzięły dwie drogi: jedna w kierunku na Lucynkę oraz Lucynę, druga – bardziej popularna – w kierunku Hal, Halki, Haluty tudzież Halucindy Gonzalez. Czasem doprawdy zdumiewa mnie pokrętność ścieżek, jakie przejdą nie raz, nie dwa tego typu określenia i jak bardzo potrafią się po drodze zmienić. Znajomy ma ksywę Krakus. Nie pochodzi z Krakowa. Wręcz przeciwnie, rzadko spotykany bo wrośnięty pokoleniami w Mazowsze mieszkaniec Żoliborza. Na nazwisko mu Zieleński. Na którejś z lekcji matematyki w liceum Pani Psor wywołała do odpowiedzi Zalewskiego. Klasa odpowiedziała milczeniem bo takiego na składzie akurat nie mieli. Pani Psor już z lekką niecierpliwością wystosowała w kierunku Zieleńskiego pakiet spojrzeń z cyklu do nogi ale nie poskutkowało. Zmieszany nieco chłopak wstał i powiedział wolno a zjadliwie: Jeśli o mnie chodzi to nazywam się Zieleński. Nauczycielka poczerwieniała, spojrzała w dziennik, na Zieleńskiego, znów w dziennik i wyparowała: Zieleński czy Zalewski – ciesz się, że nie powiedziałam ogórek. Śmiechu było sporo ale ogórek pozostał. Na krótko jednak bo dość szybko przekształcił się w Krakusa, jako że pyszne korniszony produkuje właśnie firma o takiej nazwie.

Wracając do Hal i Elektrycznych Gitar w szpitalu, to nie napisałam tego z uwagi na zmianę charakteru placówki i przekształcenie jej w zakład produkcyjny i sklep muzyczny w jednym. Nie nie. Po prostu jednym z lekarzy nawiedzających naszą uroczą pacjentkę jest niejaki Jakub Sienkiewicz, neurolog i muzyk, muzyk i neurolog. Łosz end goł. Oczywiście wszystkie panie obecne na sali są zachwycone. My z Gogą zresztą też byłyśmy i chciałyśmy nawet omdleć spektakularnie na szezlong, ale w pobliżu nic poza mocno zajętym ortopedycznym łóżkiem i niewielką szafką nie było, a omdlewanie na gumoleum w kolorze nieokreślonym jet niezwykle mało romantyczne i nie mieści się w naszych estetycznych standardach.

Pan Jakub jest niezwykle miłym i skromnym człowiekiem i niestety nie dał się oszukać, że wszystkie trzy jesteśmy pacjentkami. Poznał po niebieskich – jak to określił – kapciuszkach, czyli foliowych woreczkach zakładanych na buty, obowiązkowych w każdym szpitalu. Co poza tym? Poza tym zawsze mi się wydawało, że jest wyższy. Ale bardzo mi się podoba, że nigdy nie porzucił zawodu i zawsze był tym neurologiem w Bródnowskim. Tak zwyczajnie i bez fajerwerków.

Ostatnio na do widzenia miałam wielką ochotę wpisać Halucie w kartę jakieś szczególne zalecenie. Bo ja wiem, jak niegrzeczna to lewatywkę a jak grzeczna to jakieś SPA i przystojnego masażystę. Coś w ten deseń. Albo namalować tam przyjemny landszafcik. Zawsze mnie kuszą te karty pacjenta. Ale ograniczyłam się do poczytania. Myślę, że jako lekarz mogłabym się jednocześnie spełniać w kabarecie:

– Stolec był?
– Był.
– Mówił coś?

10 uwag do wpisu “Elektryczne Gitary, a przynajmniej spory kawałek

  1. To ja nadal ciepłe myśli przesyłam w kierunku obserwowanej. Skłoniłam do wysłania głosu na Termos mego osobistego męża,zatem i głos przybył i czytelnik nowy, bo przeczytawszy notkę o żółtym kożuchu zdecydowanie stwierdził, że zostaje i będzie poczytywał. I tak to oboje już jesteśmy uzależnieni od Termosu, z tym że ja znacznie dłużej i codziennie. Z tej okazji pozdrawiam ciepło.

    Polubienie

  2. Kuuuurcze to sie porobilo, wszyscy w szpitalach….
    mam nadzieje, ze to nic powaznego, zadzwonie do Hal.

    a ja w sprawie glosu skad Halucynka.
    Otoz bylam swiadkiem a wrecz uczestnikiem procesu w fazie poczatkowej wiec sie wypowiem 😉

    Otoz mialo to miejsce na krymie, w czasach poczatkow chorowych, w altance, przy winie (czyz nie wtedy gdysmy amazonkowali? ;)), gdzie razem z Lukim Ch stwierdzilismy ze trzeba cos wymyslic – jak ja Malinka to i cos podobnego.

    I wlasnie – skojarzenie z grzybkami bylo szybkie – halucynogenne!!! – , a ja jeszcze bylam swiezo po lekturze witkacego (niemyte dusze chyba) gdzie wystepowala postac HaLucyny 😉

    i Poszlo.

    Dalszy proces zmian w ksywie juz nam sie wymknal.

    Ale poczatek moge nieskromie przypisac Lukiemu (usciski) i sobie 🙂

    Jezu kiedy to bylo….
    chlip chlip

    Polubienie

  3. :-)))
    Mam jeszcze numer w smyczy pod hasłem Hal, ale pewnie już z 3x nieaktualny.
    Tak, że buziale dla pacjentki przez net i kochaną Przyjaciółkę
    :-*

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s