Zagrożenia asymetryczne bezpieczeństwa państw obszaru

Taki oto piękny tytuł mam właśnie przed sobą. To książka, jakby kto jeszcze się nie domyślił.

I teraz pytanie konkursowe:

Czy ktokolwiek nie będący Studentem Który Musi to przeczytać bądź Autorem, który to cudo wysmażył, czytałby to z własnej i nieprzymuszonej woli a nawet z chęcią?

No?

Oczywiście, że tak.

Wystarczy odpowiednia dawka stosownego preparatu i można w tym znaleźć nawet całkiem humorystyczne wątki.

A jak znam życie, to Amerykanie zrobiliby z tego scenariusz komedii romantycznej. Albo dramatu obyczajowego. Albo reality show z jedzeniem robali i cyckami na wierzchu.

Mam jeszcze inne tytuły na składzie:

– Słownik budownictwa infrastruktury wyposażenia.
– Choroby otępienne jako implikacja
zaburzeń poznawczych i psychicznych.
– Miniatury matematyczne numer 21.
– Aspekty diagnostyczne i terapeutyczne neurozwyrodnienia w przypadkach klinicznych.
– Rozprężenia zwrotne w systemach linearnych.
– Paleografia łacińska w świecie ciszy.

Zrozumiałe więc, że na pytanie: co dziś u mnie słychać? odpowiadam z nieobecnym wzrokiem: alternatywny szelest.

Dawno, dawno temu, kiedy byłam jeszcze małym chłopcem, zastanawiałam się czasem czy jest taki specjalny zawód: Wymyślacz Tytułów. I wyobrażałam sobie, że ludzie przychodzą do takiego Kogoś i mówią Mu: – Te Staszek, weź mi to jakoś zamotaj i przekomplikuj. I Staszek mota i komplikuje, żeby brzmiało mądrze, ładnie i egzotycznie nawet czasem.

I drogą analogii z etatu Sprzątaczki powstaje Konserwator Powierzchni Płaskich a z krawata – Zwis Męski Prosty Ozdobny. A miast popularnego wulgaryzmu potknąwszy się Staszek rzekłby: – Emocje mną targnęły gdy wstąpiłem na nierówność chodnika.

Bo sądziłam, że tak właśnie powstaje naukowy bełkot.

A potem poszłam na studia.

Nauczyłam się przekładać z ichniego na nasze i z naszego na ichnie, i jeszcze sześć razy po drodze, pisać prace i rozprawy, kompresować i rozwlekać – zależnie od oczekiwań, robić bardzo mądre miny i czytać Kanta.

I co?

I nic. Nadal śmieję się z tytułów. Jak dziecko. Działają mi na wyobraźnię 😉

A wczoraj z Halutą widziałyśmy tak zakręcone buty, że długo nie mogłyśmy się zdecydować czy rechotać od razu, czy z odroczeniem. Z butów raźno wystawała Elegancka Paniusia a wraz z nią jej fiok upięty w stylu nieodłącznie kojarzącym mi się z przemiłym zwierzątkiem kopytnym znanym w niektórych kręgach jako tapir. Pal sześć fioka. Obiecałyśmy sobie, że kupimy takie ciżmy z czubkami wzwyż i też będziemy wyglądać jakbyśmy chodziły w skrzypcach.

Trzymajcie się krzeseł 😉

5 uwag do wpisu “Zagrożenia asymetryczne bezpieczeństwa państw obszaru

  1. Wielkie dzięki za wybitnie energetyzującą dawkę humoru z samego rana.

    Jak patrzę na podane przez Ciebie tytuły to aż mi się chce czytać, to co muszę przeczytać, a od miesiąca nie mogę się zabrać 😉

    Pozdrawiam.

    Polubienie

  2. Ewentualnie pokusiłabym się o pozycję drugą, czwartą i piątą. Gdybym miała czar, na pewno bym przeczytała, a co!
    pozdrawiam:*

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s