gg

+ jak minęła noc?
– całkiem dobrze, tym razem Młody spał do szóstej, więc wyspałam się jak dzika świnia w obierkach
+ wieczorem brzmiałaś dziwnie
– bo wieczorami myślę 😉
+ a przez resztę dnia?
– za dnia pracuję a nie mogę nadwyrężać obwodów bo wszystko pierdutnie
+ no tak, zapomniałam. a w nocy śpisz?
– zazwyczaj. chyba, że też myślę. ale wczoraj w nocy myślałam tylko o Lukrecji i to też najwyżej raz czy dwa
+ od kiedy wolisz dziewczynki??
– od nigdy, myślałam dziękczynnie
+ ?
– pościel od niej mam 😉

29 uwag do wpisu “gg

  1. i nietrzebnie cię przepraszałam, tez jesteś zwykła mała kłamczuszką, juz wiem co to znaczy przypadkowe spotkanie u ciebie. Przypadkowe spotkanie z moim mężem odbywa się u ciebie w domu a w drzwiach pojawia się on z róża w zębach (co było dalej nie wiem ale zrobie sobie test na HIV), poswieciłaś temu wdzięczną notkę o gachach i adoratotach z bukietem kwiatów. Płaczesz 05.05. po jego wyjeździe nie masz po co żyć. JA nie płakałam bo miał pojechac wyciagnac nas z długów i brakowało na opłaty. Pytałam na privie o co chodzi, kłamiesz i tak ma wyglądać twoj bajkowy świat? Mozesz skasować post ale powiedz dziewczyno czy ty jestes w porzadku? Oczywiscie to ja mam problem z mężem ze ugania się za innymi, nie byłas pierwsza ani druga i nie byłabyś ostatnia, ale to ty rtazem z nim wbiłas gwóźdź do trumny. MAsz go, jedź za nim jak mówiła Yoko

    Polubienie

  2. Wiesz co Bajko? Czytam Twojego bloga już od bardzo dawna, praktycznie sie nie odzywam, bo nie widze sensu ani celu w komentarzach pod tytułem „trzymaj się, będzie dobrze”.
    Ale było mi przykro, bardzo Ci współczułam i zastanawiałam się jak to się dzieje, że jedni życie przechodzą gładko, a na innych wszelkie plagi egipskie spadają i zawsze pod górkę.
    Tyle, że ostatnio zaczęło się wokól Ciebie pojawiać niemiłe bagienko i jakiś taki niefajny smrodek. Komentarze pewne zaczaczęły dawać do myślenia –
    i powiem Ci tylko jedno: tak jak napisała Kasia, ostatni komentarz to dla mnie przysłowiowy gwóźdz do trumy. I jeśli jest prawdą to, co napisała, a podejrzewam że jest – zaczynam być zła na siebie, że w taki paskudny sposób dałam się oszukać i martwiłam się o kogoś, kto absolutnie tego nie potrzebował.

    Polubienie

  3. dziwne rzeczy tu można ostanio znaleźć, ale ja zamiast komentować wole pojechać, sprawdzić przytulić i nadal trzymać kciuki.

    Polubienie

  4. widzę że nowa moda.

    było wcześniej pisać otwarcie, co wam na wątrobie leży oprócz poduszeczki tłuszczowej. za wyłomem łatwiej. wirusom tyż.

    jak się dowiedzieliście, że Mikołaja nie ma, też tak rozpaczaliście nad utraconą niewinnością?

    Polubienie

  5. Poczekam z komentarzem, aż zgłosi się jakiś nick, który będzie twierdził, że przez Bajkę ma problemy z prostatą. 😉

    Polubienie

  6. Robi się nagonka.
    Mam nadzieję Bajko że się nie dasz.
    Bo kazdy z nas ma swoje ciemne strony, to oczywiste.
    Ale nie dlatego Cie czytamy.
    Kapewu?

    Polubienie

  7. ja wiem że może za dużo komentuję, zapewne dlatego, że mi się nie chce pisać mag… mag.. tfu, to obrzydliwe słowo nie chce się dać nawet pomyśleć:P

    gingery,

    nie wiem czy określenie „ciemne strony” dla tego, o czym zaczyna się pisać w komentarzach jest odpowiednie, ale z resztą się zgadzam tak, że podpisuję się pod tym nawet podpisem elektronicznym:) nie za okoliczności się lubi.

    Polubienie

  8. Co, znowu rozpierducha? Warto sie obudzic i komus spuscic w czynie spolecznym baty?

    Zupelnie hipotetycznie zakladajac ze Pani Z Granatem mowi prawde, a nie miesza jak podwojnie pijany facet:

    Gdybym ja mial zone i sie puszczal, to tez bym postulowal zeby ludzie przydupiali sie do mojej kochanki, a nie do mnie. Bo i po co pistoletem mnie zdzira zmuszala do tego, zebym do niej lazil. I to mimo spolecznego i moralnego imperatywu robiacego z niej strazniczke mojego zwiazku. Szmata, no.

    No bo przeciez co JA za to moge, nie?

    Polubienie

  9. A, bylbym zapomnial:

    Kaczynscy juz wypuscili te ustawe zabraniajaca samotnym matkom odrobiny uciechy z zycia? No bo co to za porzadki, zeby ktos komu z definicji ma byc ciezko dostawal od innych prezenry? Ze juz o orgazmach nie wspomne, bo te to sie powinno osobno opodatkowac.

    (ja sie zglaszam wtedy do stawki ryczaltowej:P)

    Polubienie

  10. i dobrze gadasz, samuel, od zawsze i tez uwazam, ze z pretensjami to do tego, co chodzi, wkurza mnie niepomiernie traktowanie zdradzajacego jakby byl ubezwlasnowolniony, przy jednoczesnym obarczaniu wina trzeciego/trzeciej. Skoro w domu miod i wszystko gra – to nie pojdzie, skoro chodzi – to znaczy nie taki miod i zwiazek dziurawy, albo zlamas kutany po prostu i zwykly dupek i nalezy mu kopem solidnym nadac odpowiedni kierunek, a zaraz potem zaryglowac drzwi.
    Inni nie sa winni.
    Chyba ze…
    Chyba, ze inni sa moja przyjaciolka, ktora tuli do piersi mowiac, zebym sie nie przejmowala, bo chuj nie warty mych lez, a potem tego chuja cap!*
    Jesli sie kogos ma za chuja, a potem nagle zmienia sie zdanie z powodu okolicznosci, a zapomina sie o tym powiedziec przyjaciolce, to nie ma sie co dziwic, ze ktos odbezpiecza granat..

    *) wypowiedz powyzsza nalezy traktowac abstrakcyjnie, gdyz jej autorka zna sytuacje bardzo z wierzchu i skojarzeniowo, nie w glowie jej sady pt. winny-niewinny-chuj-nie chuj-powinna-nie powinna, bo zwyczajnie nie ma podstaw, by sadzic cokolwiek.

    Polubienie

  11. Pecha ja już zmieniłam zamki i zrobiłam co trzeba, i nie powiedziałam że Bajka jest wszystkiemu winna tylko że przyłożyła rękę a uważa się za taką kryształową i przede wszystkim okłamała mnie a mi wystarczyła prawda.

    Polubienie

  12. z tego co widzę, to Ty uważasz się za kryształową. Bajka w wielu wypowiedziach twierdzi, że nie jest (i nie tylko w wypowiedziach).

    Polubienie

  13. Chłonę sobie Bajkę zazwyczaj cichutko i trzymam kciuki w kąciku. Ale teraz normalnie się zagotowałam!

    Po pierwsze – w którym momencie Bajka pisze, że jest idealna, niewinna i kryształowa. Momentami mam żal, że ma pretensje do siebie bez sensu.

    Po drugie – to nie miejsce na wywlekanie takich spraw.

    Po trzecie – jeśli Kasiu masz problem ze swoim mężem, to rozwiąż ten problem w domu.

    Może jednak to z Tobą jest coś nie tak? Zazwyczaj mężowie nie uciekają od ukochanej żony…

    Największą podłością i świństwem jest atakować kogoś w taki sposób i w takim miejscu. Za dużo tu animowości. Z własnym życiem nie umiesz się uporać, to postanowiłaś potruć kogoś (dla równowagi?). A może zazdrościsz? Takie zachowanie świadczy niestety tylko o Tobie.

    Bajkę znam tylko blogowo. Widzę jednak, że dużo ważniejszy i powalający na kolana jest dla niej Igor – prawdziwy mężczyzna, nie cudzy mąż.

    Myślę, że ten jad nie zadziała jakbyś chciała. Bajka ma dużo przeciwciał!

    Polubienie

  14. Prostaty nie mam, bo baba jestem. Ale jajka mam. Na twardo. Przez Bajke. Siedze, siedze przy tym kompie, czytam, czytam bloga Bajki, i zapomnialam o jajkach, ktore sie mialy gotowac 3 minuty. Gotowaly sie minut 7. Nie znosze jajek na twardo.
    Bajka jest winna, spaprala mi sniadanie. Ale ze tam tylko sniadanie! ONA posuniela sie dalej! Bo ide wkurwiona do sklepu, po buleczki. W koncu trzeba co zjesc! A tam pani sprzedawczyni myli, ze mi humor poprawi jej poniedzialkowy usmiech. Zdzira jakas – mysle. Pewnie jajko dzis na miekko zjadla… No, tego tak nie zostawie! ‚BULECZKE!’ rzucam do niej tonem mojej matki nieznoszacym sprzeciwu. ‚Nie ta. Z makiem. I nie taka blada! A musi to pani paluchami macac?’…
    Ze pani humor sie odwrocil i poszedl, za to Bajka winna. I ze kolejny klient ma spieprzony poniedzialek, a nawet tydzien caly, to tez Bajki wina.
    No.

    Polubienie

  15. kasia–> mowilam ogolnie, a jesli troche nie, to bohaterka sytuacji znajomej mi (tak samo pobieznie jak i innym czytelnikom pewnego skasowanego bloga)o ktorej wspominalam, jest inna kasia i inny maz.
    I psze mnie nie brac za strazniczke malzenskiego morale ni grupe wsparcia dla porzuconych (he he), bo o co innego mi szlo.

    Polubienie

  16. jesuuuu, ludzie, wy się tak luźno i głupio, pardon, wypowiadacie, a w ogóle wiecie, o co chodzi?
    Pardon, czy ktoś z was widział pomienionego pana, z którym niby to miałaby (wg jego żony) „puścić się” (sorry, ale na to wychodzi) Bajka? Znacie go?

    Kasiu, wyobraź sobie, że nie dla wszystkich kobiet Twój mąż może być atrakcyjny, tak, jak dla ciebie – tak przynajmniej wynika z Twoich komentarzy. Mnie takie przypuszczenie, że Bajkę i Twojego męża mogłoby łączyć coś, co sugerujesz, po prostu śmieszy (wybacz Gro, lajf is brutal).
    W ogóle cała ta sytuacja jest żenująca. Wychodzi mi na to, że mąż chciał spowodować, że będziesz zazdrosna, co mu się w 100% udało. Tylko czemu zrobił sobie z Bajki kozła ofiarnego?
    Tfuuuuuj…

    Polubienie

  17. i, droga Kasiu, masz faktycznie urojenia. Gdzie masz DOWODY? No gdzie?

    Powód, z jakiego Bajka płakała 05.05 nie ma nic wspólnego z Twoim mężem, ty głupia kobieto. Tak samo, jak to, ze Yoko namawiała ją na wyjazd. Pardon, ale się uniosłam, jak sobie pomyślę o tych głupotach, które wypisywałaś…
    Powód dla którego Baj płakała jest jej sprawą. Nie znam Cię, a w tym momencie jestem na Ciebie wściekła, ale mimo wszystko, nie życzę ci, żebyś kiedykolwiek przekonała się, co to był za powód.
    Myśl, kobieto, myśl – to naprawdę nie boli. I, do wurwy nędzy, porozmawiaj z mężem, zanim zaczniesz kogos oczerniać.

    Polubienie

  18. nie wiem o co chodzi, ale na pewno bez dowodów nie powinno się nikogo oskarżać…
    a za zdradę zwykle odpowiadają 3 osoby – zdradzona, zdradzająca i ta trzecia, która została w tą sytuację wciagnięta, bo nie zachowała odpowiedniej czujności, czy dystansu.
    I jeśli przypisywać Bajce jakąkolwiek winę, to tylko taką! I nie wierzę, że byłaby zdolna do czegoś takiego. Zbyt mądrą kobietą jest…

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s