Dla tych, którzy chcieli

Przepis, czyli prościej być nie może:

– litr mleka
– ćwiartka masła
– szklanka kaszy mannej
– pół szklanki cukru
– orzechy, rodzynki czy co tam się akurat zachce
– czekolada na polewę (albo galaretka, albo coś jeszcze innego)

Rodzynki – wiadomo – trzeba sparzyć wrzątkiem co by uległe były. Orzechy uległe nie będą nawet po wiadrze wrzątku a raczej gorzkie by były, więc orzechy występują suche jak tyłek Kejt Moss.

Mleko gotujemy z tym nieszczęsnym masłem, sypiemy wszystko prócz naszej polewy i ciągle mieszamy aż masa zgęstnieje i nam się ręka zmęczy. Zabulba ta masa ze dwa, trzy razy i gotowe. Lejemy to gorące szaro-bure coś do foremki wyłożonej folią aluminiową i herbatnikami – nie wylizujemy gara bo se poparzymy ozór i nic potem nie zjemy – i czekamy aż zastygnie i się nieco ostudzi. Się ostudzi to walimy polewę – też czekamy, ozdabiamy orzechami co to nam zostały w torebce, a potem do lodówki. Za godzinę można się dobierać.

Wygląda tak sobie ale jest pyszne.
Pyyyyyszne!

No i banalnie proste.

Smacznego 🙂

Ps. Aha. Można jeszcze zeszklić trochę żwiru na małym ogniu. Tylko za diabła rogatego nie wiem po co 😉

6 uwag do wpisu “Dla tych, którzy chcieli

  1. hmmm, takim czymś moja mama w dzieciństwie skłaniała mnie do jedzenia… ponoć byłam koszmarnym niejadkiem…
    później dostałam „prawdziwą czarodziejską złotą łyżkę” od ojca, co to ja aż z Moskwy przywiózł, ktora sprawiła że jadłam wszystko aż uszy się trzęsły 🙂

    Polubienie

  2. Taaa to jest pyszne 🙂 Nie wiem jak ale mój mamut umie sprawić, że kasza manna jest czekoladowa 😀 Albo na miejsce kaszy wali budyń 🙂 Też pycha 😛

    aż głodna sie zrobiłam..

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s