Dialogi na cztery nogi

Straszna Ciotka – A co to?!
Bajka – Buty ciociu.
Straszna Ciotka – TO są buty? Buty to kozaczki. Albo czółenka. TO to nie wiem co jest.
Bajka – Z punktu widzenia przemysłu obuwniczego nie przypominają dźwigu portowego a w dodatku mają podeszwy, sznurówki i takie tam inne ustrojstwa, więc zakładam, że to jednak buty.
Straszna Ciotka – Boże mój… Ale po co ci dwie takie same pary? Nie lepiej było przynajmniej jedne normalne mieć?
Bajka – Buty, ciociu, nie mają być normalne tylko wygodne a te takie same wcale nie są bo jedne są ocieplane a drugie nie.
Straszna Ciotka – Już do reszty zgłupiałaś. Myślałam, że jak urodzisz dziecko to zmądrzejesz…
Bajka – No to ma ciocia nauczkę – nie myśleć.

Tak, wiem, jestem wredna. Szkoda cioci… 😉

11 uwag do wpisu “Dialogi na cztery nogi

  1. Obrazek zupełnie jak u mnie 🙂 A najśmieszniej jest jak Facecik wkłada w nie swoje małe nóżki i taki zadowolony przychodzi do pokoju :)))

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s