Jak w cukierni, czyli klatka schodowa

Mieszkam na pierwszym piętrze pewnej kamienicy. Widok mam na podwórze z trupem starej piaskownicy i rząd okien z naprzeciwka z panem, który wieczorami gotuje w negliżu. Pode mną, a dokładniej pod moim mieszkaniem, jest wejście do piwnicy, co jest akurat – odwrotnie niż w przypadku zaokiennej panoramy – zjawiskiem wybitnie korzystnym, bo mogę sobie zrobić w pokoju basen Morza Śródziemnego albo tańczyć kankana w chodakach i w późnych godzinach nocnych a nikt się nie zbulwersuje i nie naśle na mnie oprychów. Chyba, że akurat zejdzie po ziemniaki. Póki co jednak wolę pływać w łazience i w wannie. Za ścianą mieszka wstrętny, niemiły Strucel Z Zakalcem, który zabawia się w dzięcioła ilekroć Obywatel udziela się publicznie – jakby to miało wyłączyć mu fonię – i w ogóle zachowuje się jakbym ja w tych chodakach tego kankana na ścianie tańczyła. Tego nawet choćbym chciała nie potrafię a Struclowi to chyba lokatorską pieluchę z radioaktywną zawartością podłożę na wycieraczkę za notoryczne nocne igorowego wózka wędrówki. W sumie fakt bycia inwalidą i posiadania wózka własnego ale nieco innego jeszcze nie upoważnia do bycia gburem. Sądzę, że oba pojazdy mieszczą się na klatce spokojnie i bez zbytniego przytulania. To tyle o Zakalcu, który w soboty zwykł dzielić się ze mną swoją muzyką przez ścianę. Chcąc nie chcąc słucham nawet w kuchni. Po drugiej stronie korytarza mieszka gigantyczna Pani Kremówka w kapeluszu i z pieskiem. To znaczy ja nie wiem czy ona w tym kapeluszu mieszka, chyba raczej w mieszkaniu, ale na pewno zawsze w nim wyłania się pokazać światu. Nawet gdy idzie tylko wynieść śmieci. Kremówkowy piesek też jest grubszy niż wyższy i łatwiej go przeskoczyć niż obejść. Po raz kolejny potwierdza się teza o podobieństwie psa i jego pana. Pani z pieskiem zawsze łypie na mnie dziwnie gdy staczam się z pustym wózkiem po schodach na parter czemu towarzyszy spory hałas. Pewnie wolałaby żebym nie zakłócała spokoju Pusi i taszczyła pojazd pod pachą. Pod drugą akurat mogłabym zmieścić dziecko. Oczywiście Młody powinien funkcjonować bezszelestnie. Jest jednak na moim piętrze ktoś sympatyczny. Mieszka pośrodku. Szkoda jednak, że nigdy tego kogoś nie widziałam bo nie wychodzi. Wychodzi za to sąsiadka z góry – Panna Rura Z Kremem i zamiłowaniem do pana Michała Czerwonogrzywego co śpiewa, że się zabije i szkoda, że tylko śpiewa. Ja jednak nie o tym. A o sąsiedzie z góry co mieszka nad Struclem. Sąsiada nazwałam Ciacho bo to faktyczny okaz w tej cukierni. Nie dość, że fajny i zawsze uśmiecha się na dzień dobry to jeszcze ostatnio wrócił się, choć już wyszedł był na zewnątrz, tylko po to by spytać czy może pomóc mi wnieść lokatorski czterokołowiec na górę. A pewnie, że mógł. Hmmm, rozważałam nawet sturlanie po schodach ziemniaków w tak zwanym międzyczasie żeby mógł też pomóc mi je pozbierać ale stwierdziłam, że to mogłoby być za wiele jak na jeden raz. Rozpracuję to pojutrze. Tymczasem poznaję resztę naszej wesołej cukierni. Głównie po odgłosach.

ps. Fajnie mieć w domu Mamuta. Nawet jeśli jest tylko na weekendowej przepustce ze szpitala i musi wrócić wieczorem

8 uwag do wpisu “Jak w cukierni, czyli klatka schodowa

  1. yyh, to poprzednie to byłam ja, tak się jakoś błyskawicznie zrobiło sie:)

    jak ja tęsknię do sąsiadów. mieszkam teraz w bliźniaku, ale mam aspiracje do mieszkania w bloku trzypokojowego, a co. to straszne, ale pewnie kołtuństwo blokowe mam we krwi.

    nie lubię, gdy to rodzina zamiast sąsiadów przeszkadza – a nie można się nawet porządnie pozłościć – bo są we własnym domu przecież, nie? 😦

    Polubienie

  2. hehe, ja co do tego co smutna gitarzystka zaproponowała –

    zawsze możesz upuśicć lokatotrową pieluchę z wkładką – to będzie prawdziwy test na to, czy jest fajny, czy nie:)

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s