Reakcje światłoutwardzalne a rozwój przemysłu browarniczego w Polsce

Ludzie bardzo różnie reagują na mój nowy stan skupienia. W sumie od niedawna zaczęło być widać mocniej niż dotychczas bo Obywatel się uwypuklił całkiem solidnie. Jedni udają, że wiedzieli od samego początku i ich to nie zaskoczyło a delikatny opad szczęki maskują znaczącym chrząkaniem i gubieniem wątków. Z tych nieodmiennie chce mi się śmiać bo im bardziej chcą sprawiać wrażenie świetnie poinformowanych, tym gorzej im to wychodzi. Inni wyciągają ręce celem pogłaskania i mówią ‚O, jaka ładna piłeczka’. Tych się boję, bo pod warunkiem, że sama nie pozwolę, nie lubię jak mnie ktoś dotyka. Jakiś uraz mam albo inną cholerę i reaguję jak piwniczak ze światłowstrętem. Jeszcze inni przyznają, że nie mieli pojęcia i albo się cieszą albo walą gafy całym stadem. Tych kocham najbardziej. Przynajmniej są naturalni.

Wczoraj minęłam się w przejściu podziemnym z kolegą sprzed trzech lat. Nie widzieliśmy się od czasu mojego pamiętnego towarzyskiego dramatu w trzech aktach. Ja zorientowałam się, że on to on, dopiero gdy znajoma twarz mignęła mi jakieś 15 cm od mojej. Oboje się spieszyliśmy, więc nie padło nawet cześć. Zresztą jego spojrzenie było wymowniejsze niż jakiekolwiek powitanie. Po kilku minutach dostałam esemesa, że chyba własnie minęliśmy się na schodach i że miał zadzwonić, bo kiedyś chciał się spotkać, pogadać ale szkoła, sesja, praca, dziura ozonowa i.. co w ogóle u mnie słychać. Odpisałam, że wszystko dobrze, że się cieszę, że obronił pracę i będziemy w kontakcie. Jakoś nie mam ochoty na plotki i badanie mnie na odległość przy użyciu telefonu.

Kilka dni temu zadzwonił kumpel. Kompan zlotowy, dawniej nieco bardziej udzielający się w towarzystwie. Obecnie na dobrowolnym zesłaniu. Jak i ja zresztą. Chciał porozmawiać przy piwie. Odparłam, że z czasem krucho, piwa jak nie lubiłam tak nie lubię, a nawet gdyby zresztą, to teraz nie pijam alkoholu, bo nie wystepuję pojedynczo. Po zadaniu zwyczajowego, obowiązkowego już chyba w społeczeństwie pytania o ślub, ‚szczęśliwego tatusia’ i takie tam i uzyskaniu odpowiedzi, że właściwie, to nie jest najlepsze o co mógł mnie spytać, padło coś, co mnie rozwaliło:

– Jak mogłaś do tego dopuścić?!

Gdy odzyskałam oddech, powiedziałam, że się spieszę i odezwę się jakby co. Nic lepszego chwilowo nie przyszło mi do głowy. Do tramwaju wchodziłam już znacznie bardziej przygnębiona. A może to przez ten deszcz. Grunt, że akurat po tej osobie spodziewałam się choćby namiastki taktu i wyczucia sytuacji. Szkoda. Nie wiem czemu ludzie wyznają zasadę, że wolno im pytać o wszystko i bez ceregieli pakować się w cudze życie ‚bo oni mają akurat teraz na to ochotę’ tylko dlatego, że kiedyś znaliśmy się nie tylko z ‚dzień dobry’ na ulicy.

Milsza rzecz za to spotkała mnie niedawno w autobusie. Milsza bo bardzo naturalna i dość przewidywalna a takie rozumiem. Bez zbędnych pytań i osobistych wycieczek, za to z potrzebnymi o moje (dla odmiany) samopoczucie. Mianowicie spotkałam koleżankę z podstawówki. Dawno temu w trawie się nie widziałyśmy bo mieszkała w innym mieście. Rozmawiałyśmy przez chwilę i nagle swój wzrok z mojej twarzy przeniosła na Lokatora z dolnego piętra. Zaskoczona przy tym była jakbym co najmniej płeć zmieniła i to dwukrotnie w ciągu ostatniego roku a do tego kandydowała na prezydenta z ramienia Partii Przyjaciół Ogrodowych Krasnali:

– Boże! Ty jesteś w ciąży!

Na to ja spojrzałam w dół, na znany sobie dobrze bębenek, zrobiłam minę ala ‚tego tu wcześniej nie było i nie mam pojęcia jak to się stało’ i z udawanym przerażeniem odwrzasnęłam:

– O Rety! Faktycznie!!

Śmiechu było co nie miara 😉

11 uwag do wpisu “Reakcje światłoutwardzalne a rozwój przemysłu browarniczego w Polsce

  1. wiesz najważniejsze jest to że to Ty jesteś szczęśliwa mając aliena 24 na dobę i to Tobie jest z nim dobrze, a reszta zazwyczaj nie widzi wiele więcej niż czubek własnego nosa, a swój patent na życie lubią przenosić na innych bo tylko wtedy gdyby wszyscy żyli według jednej zasady nie mieliby czego zazdrościć.

    Polubienie

  2. Mam nadzieję, że tych cieszących się i popełniających gafy jest jednak więcej. I jeszcze żeby Lokator grzecznie i zdrowo rósł 🙂
    Z ciekawych reakcji słyszałam następującą: jest małżeństwo, obydwoje pod 30, mają pracę, kupili mieszkanie na kredyt, mają wsparcie rodziny, no jednym słowem wszystko ok. Ich znajoma na wieść o ciąży mówi: „Ale jesteście odważni!” 🙂

    Polubienie

  3. kichać na dziwnych reakcjonistów, niech się broń boże nie staną przyczyną frustracji.
    po cichu Tobie zazdroszczę – fajnie było w ciązach:)

    Polubienie

  4. a propos tego ‚faktycznie’ to niedawno byl program w tiwi o turczynkach. Tam jest tak mocne uswiadomienie, ze czasami kobiety dopiero po drugim dziecku pojmuja ‚skad sie to bierze’ wiec taka reakcja dajmy na to kilkaset kilometrow dalej na pd-wsch bylaby jak najbardziej powazna 😉

    Polubienie

  5. czasem tak z marszu to trudno takiej gafy ne strzelić, no bo jak by nie było. podobnie jak na wieść o przeprowadzce pytam: dom, kamienica czy blok? a ile pokoi? a łazienka razem z kiblem czy oddzielnie? a balkon masz?

    Polubienie

  6. Pepegi, a tymczasem okazuje się, że przeprowadzka była w ramach eksmisji do baraku socjalnego ze wspólną umywalką na korytarzu. I tu właśnie następuje gafa. ;-/ One najczęściej następują, gdy dana sytuacja w jakiś sposób odbiega od stereotypu.
    Natomiast zapytanie Bajki, jak mogła do tego dopuścić zrzuciło mnie z krzesła i piszę z podłogi. Oby mniej takich pacanów.

    Polubienie

  7. No więc, kurde się zowu rozpiszę noo…zawsze się ostatnia dowiaduje o alienach zakupach i 30 osobowych namiotach dla żołnierzy ;), doć przez moją yntelygęcje nie zajażyłam, że toto co zwiesz Obywatel to to samo co alien X_x, galejszon owego kogoś, niech mamuśke zdrowo pokopie ;P. Pozdrawiam 😀

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s