Rwa i brzydkie wyrazy

Matkę Dzieciom jebło w krzyżu.
Książę Małżonek orzekł z mocą, że to rwa kulszowa. I jak to miał, to myślał, że oszaleje.

W każdym razie wczoraj wychodząc z wanny w dość zwolnionym tempie Matka Dzieciom również miała podobne wrażenie i zapoznała się bardzo dokładnie ze stanem kafli i fug. Oraz odprawiła kilka litanii w intencjach przeróżnych. Zobaczyła tunel, światło, ręcznik frotte z Ikei, a następnie metodą na glonojada przesuwając się po ścianie dotarła do kanapy w pokoju. Na kanapie Matka Dzieciom zamierza ogłosić niepodległość i przeczekać do czwartku, kiedy to ma nadzieję otrzymać od lekarza POZ receptę na silne środki przeciwbólowe i inne skierowania. Tymczasem rozważa popicie ostatniej tabletki mydocalmu winem. Ewentualnie lobotomię.

A Wy jakie macie pomysły na uniknięcie przedświątecznych porządków?

2 uwagi do wpisu “Rwa i brzydkie wyrazy

  1. Wymarzyłam sobie, żeby nie było w tym roku „rodzinnych” świąt ….. i się spełniło 😄 Że też nie spełniły się inne życzenia ☹️ Wszyscy się porozjeżdżają (syn do teściów, siostra do sanatorium, szwagierka do spa) i spędzimy wolne od pracy (!!!) dni sami z mężem. Wyśpię się, obeżrę do rozpuku, przeczytam zaległe książki i pogapię przez nieumyte okna na deszcz, który zapowiadają.
    Zdrowia Bajko, wszystko inne mało istotne 😘

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s