Książę Małżonek w akcji

Książę Małżonek wyszedł do sklepu po ziemniaki a wrócił z rzeczonymi oraz wkrętarką. Cóż, bywa. Na mnie też czasem rzucają się ciuchy, choć miałam wziąć tylko masło.

Teraz w domu wszystkie śrubki są przykręcone jakby od tego zależało dalsze istnienie ludzkości.

Boję się, że zakradnie się do Dziadka Zdzicha i zaoferuje lepsze przykręcenie endoprotezy w biodrze.

3 uwagi do wpisu “Książę Małżonek w akcji

  1. Z rodzinnych opowieści zakupowych: teściowa poszła po chleb (jak dobrze pamiętam z opowieści żony) a wróciła bez chleba ale z wielkim żyrandolem (złoto-szkiełka-świecidełka).

    Polubienie

  2. Ja, we wrześniu poszłam po półbuty na jesień a wyszłam z kozakami!
    Z minusów – jesień przechodziłam w starych butach.
    Z plusów – miałam mega kozaki, w których chodziłam bardzo długo i wzbudzałam zachwyt/zazdrość 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s