Nieoczekiwana popularność

Wstałam, rozwiozłam dzieci, wróciłam, wypiłam kawę, przeczytałam ze sporym rozbawieniem dziennik obserwacji fasoli, który Igor zostawił nieopatrznie w kuchni, poprawiłam rażący błąd ortograficzny, który znokautował mnie lewym sierpowym i całkiem spokojnie na piątkowym luzie udałam się do pracy na dziesiątą. Bez stresu, pośpiechu i burżujsko z miejscem siedzącym w SKM-ce.

W pociągu spostrzegłam kilka nieodebranych połączeń.

– Oddzwonię – pomyślałam nieco zdziwiona zaistniałą popularnością, gdyż akurat nie mam dziś urodzin ani imienin. Oraz niestety – cóż za dramatyczne niedopatrzenie – nadal nie otrzymałam Oscara, Nobla, Nike ani nawet czeku na miliony monet.

W pracy trwa szeroko zakrojona akcja poszukiwania mnie. Punktualnie od ósmej.

Ałć.
Pomyliłam zmiany.

No ale przynajmniej będę miała wejście.

3 uwagi do wpisu “Nieoczekiwana popularność

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s