Wstałam, rozwiozłam dzieci, wróciłam, wypiłam kawę, przeczytałam ze sporym rozbawieniem dziennik obserwacji fasoli, który Igor zostawił nieopatrznie w kuchni, poprawiłam rażący błąd ortograficzny, który znokautował mnie lewym sierpowym i całkiem spokojnie na piątkowym luzie udałam się do pracy na dziesiątą. Bez stresu, pośpiechu i burżujsko z miejscem siedzącym w SKM-ce.
W pociągu spostrzegłam kilka nieodebranych połączeń.
– Oddzwonię – pomyślałam nieco zdziwiona zaistniałą popularnością, gdyż akurat nie mam dziś urodzin ani imienin. Oraz niestety – cóż za dramatyczne niedopatrzenie – nadal nie otrzymałam Oscara, Nobla, Nike ani nawet czeku na miliony monet.
W pracy trwa szeroko zakrojona akcja poszukiwania mnie. Punktualnie od ósmej.
Ałć.
Pomyliłam zmiany.
No ale przynajmniej będę miała wejście.
http://dialogsercamilosci.eu/tag/powtorne-przyjscie-Jezusa/
PolubieniePolubienie
Poprzednia notka – mistrzostwo świata! :-DDD
PolubieniePolubienie
zdrowych i spokojnych świąt Kochani!
PolubieniePolubienie