Motyw żółtego sera w zabytkach Warszawy

Janek był na wycieczce w Wilanowie. Wrócił z pamiątkową książką i rumieńcem. Uśmiecha się zagadkowo.

– Podobało Ci się w Wilanowie? – pytam.
– Tak – odpowiada Jan Lakoniczny.
– A co Ci się najbardziej podobało?  Pałac, ogród, czy może coś innego? – dopytuję z zainteresowaniem.
– Kanapka – wyznaje Jan po namyśle.
– Co takiego? – pytam, odtwarzając w pamięci wyposażenie meblowe pałacu i usiłując coś dopasować.
– No kanapka z żółtym serem – doprecyzowuje Jan Uprzejmy.
– Ach, dostaliście poczęstunek – zauważam przytomnie – Jak miło.
– Nie. Pani Babcia z szatni w pałacu jadła. I spytałem, czy ma też dla mnie – uściśla ze spokojem grabarza Jan Żarłoczny, dla którego odebranie Starszej Pani od ust posiłku, to betka.

Tu nastąpiła chwila zaskoczenia i tłumienie chichotu. Po chwili.

– Ale nie martw się, Mamo. Grzecznie zapytałem i podziękowałem – oznajmia Jan z Savoir-vivrem we krwi.

Ąę i kurtyna.

3 uwagi do wpisu “Motyw żółtego sera w zabytkach Warszawy

  1. oj matka! czepiasz się! dałaś Janowi kanapki na drogę? Nie! Chłopak zgłodniał i babuszkę uratował od niestrawności 😉
    Żółty ser jest ciężkostrawny!

    😉

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s