Książę Małżonek maratończykiem

Gdy wczoraj Książę Małżonek oznajmił, że dziś wybiera się na maraton Orlenu, prawie wykonałam natryskowe malowanie ściany herbatą, którą akurat niefortunnie raczyłam siorbnąć z kubka.

Na szczęście, zanim zdążyłam zdziwić się, że osobisty lord kanapowy będzie z własnej nieprzymuszonej woli biegł w deszczu w jedyny wolny od dawna dzień, sam wyznał, że nawet się nie zmęczy. Gdyż ponieważ albowiem będzie zapewniał zaplecze techniczne grającej tam kapeli.

A już chciałam pojechać i uzbrojona w dzieci oraz pompony dopingować go do biegu. Ewentualnie eliminować innych uczestników maratonu – co chyba nawet z trójką dzieci i koniecznością zapewnienia zaplecza technicznego dla nich, byłoby prostsze.

Spryciarz. Chyba postaram się w przyszły weekend o pracę dorywczą w charakterze obserwatora procesu wzrostu tulipanów w Powsinie. Jemu zostawię relaks z uroczą gromadką w domu podczas deszczu.

Niech sobie biedaczek odpocznie.

3 uwagi do wpisu “Książę Małżonek maratończykiem

  1. Wiesz, od dawna mowie, ze internet posiada dwie glowne cechy, potrafi wybic naprawdę cos bardzo niewartosciowego, no i wrecz przeciwnie, pomaga odkryc (bo nie wybic), naprawdę wielkie talenty 🙂 Ty jestes przykladem tego drugiego aspektu, naprawdę posiadasz wielki talent do pisania 🙂 Pozdrawiam serdecznie, no i trzymam kciuki 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s