Puk, puk

Jestem tu. Zaglądam, przymierzam się, czaję chyba. Jakoś nieswojo i trudno się ogarnąć, ale jestem. Mam nadzieję, że wrócę do pisania, bo chyba mi tego brak.

Trudny czas ostatnio.

2 uwagi do wpisu “Puk, puk

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s