Codziennie

Codziennie o tej samej porze od jakichś dwóch tygodni odbieram telefon służbowy.
Codziennie o tej samej porze męski głos w wieku podeszłym oraz w telefonie pyta, czy zastał Łukasza.
Codziennie moja odpowiedź nieco różni się od poprzedniej, ale niezmiennie codziennie męski głos Łukasza nie zastaje.
Bo Łukaszów znam kilku ale żaden z nich owego numeru nie zna, nie wie, nie zna się i ogólnie zarobiony jest.

Dziś też męski podeszły zadzwonił.

Ja – Tak słucham?
Głos – A to nadal Pani? Nie Łukasz?
Ja – Zgadza się, to nadal ja, nie Łukasz.

Odpowiedziałam zgodnie z prawdą gdyż w najbliższym czasie nie mam w planach operacji zmiany płci, ani imienia, ani nawet charakteru. Zmienię co najwyżej koci żwirek z lawendowego na jakiś inny, bo mam wrażenie, że lawenda działa na Pana Kota moczopędnie.

Głos – No nic. To pewnie do jutra bo już się przyzwyczaiłem.

Uroczo prawda?
🙂

16 uwag do wpisu “Codziennie

  1. ….do mnie kiedyś przez jakieś 3 lata ,w każde święta dzwonili jacyś staruszkowie i pytali o Elę. Byli tak zawiedzeni…. Że było mi ich strasznie szkoda. A próbowali za każdym razem ze 3-4 razy:) 2 lata temu jakoś się skończyło.

    Polubienie

  2. Ja bym się po prostu spytała, kim jest Łukasz, gdzie pracuje, kto mu podał ten numer telefonu i odpowiedziałabym miło, że pomogę. Aż taka chętna do pomocy wszystkim w drobiazgach nie jestem, ale ta sytuacja pewnie już by mnie zdenerwowała;)
    A pan bardzo uroczy:)

    Polubienie

  3. A mnie sie od razu jakas romantyczno-kryminalna historia roi, ze niby Łukasz jest zaginionym wnukiem tego pana, jedynym zyjacym czlonkiem rodziny dzwoniacego, wnukiem, ktory zerwal kontakty z rodzina, gdyz zostal odsadzony od czci i wiary za popelnienie mezaliansu, bo ozenil sie z Hinduska i wyjechal do Indii szukac Oswiecenia. Dziadek zachorowal ciezko i teraz szuka wnuka, gdyz chce sie z nim pojednac na lozu smierci i podarowac mu swoje osiemdziesieciometrowe, pelne antykow mieszkanie na Krakowskim Przedmiesciu. Bajka w koncu sie zainteresuje, kim jest Lukasz, i wyjedzie do Indii go szukac, i znajdzie go na łozu smierci, i przekaze mu słowa dziadka, a ze Łukasz nie bedzie juz w stanie jechac do Polski i umrze bezpotomnie, to mieszkanie pelne antykow dostanie sie Bajce. The End

    Polubienie

  4. Bajka nigdzie nie pojedzie tylko wyjdzie właśnie teraz z pracy, pojedzie tramwajem w siną dal, nakarmi kota i padnie na łóżko pochrapując miarowo…

    … a rano znów wszędzie będzie spóźniona i rzuci się komuś do gardła za to, że wydmuchuje dym papierosowy w środku środka komunikacji miejskiej a nie na zewnątrz

    ale miło mi, że taka wiara w narodzie 🙂

    Polubienie

  5. dzwonił

    mało tego, może oni się mnożą?

    dzwonił Pan od Łukasza, Pani od badania rynku – namolna kobieta i Pani, która koniecznie chciała bym wzięła udział w ankiecie dla palaczy

    nie przeszkadzało jej nawet to, że nie palę 😉

    ot taki miły dzionek

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s