Sekserka mocno tymczasowa

Uwaga strasznie marudzę. Sama siebie nie mogę znieść ale ja mam trudniej, więc proszę o wyrozumiałość. Mam trudniej bo nie mogę sobie powiedzieć "mam dość i wychodzę". Bo gdzie wyjdę? I którędy? Nawet bokiem nie da rady. Oba samce.

A tak a propos samców… no to ten tego no. Wygląda na to, że nasza Kota to jednak ma wacka. Albo nie wiem co jej tam może zwisać. A może jednak nie? Kurde no nie wiem sama. Pomocy! Niech ktoś Jej/Mu zajrzy pod ogon bo ja się już krępuję. W końcu jakby mi tak ktoś zaglądał, to chyba by mnie szlag trafił. Zaraz po tym jakbym delikwenta nadziała na pal, pokroiła na plasterk i obtoczyła w gruboziarnistej soli czosnkowej… w sam raz na grilla.

Zajrzałam tu jak radziła jaga, ale wcale mi to nie pomogło. Mało tego – poczułam się koszmarnie, że w ogóle jak to możliwe, że ja nie wiem. Bo to doprawdy idiotyczne, że całe życie mam jakieś koty i w zasadzie to teraz były pierwsze trzy lata przerwy a nigdy nie nauczyłam się odróżniać chłopców od dziewczynek.

Matko! Rety! Oraz do licha!
Bo mnie właśnie olśniło.
A co jeśli ja tak mam ze wszystkim??

To by tłumaczyło moje niepowodzenia na gruncie męsko-damskim myślę sobie. Postuluję by wszyscy panowie natentychmiast się ostemplowali w widocznych miejscach. I bynajmniej nie chodzi mi tu o środek Marszałkowskiej. Raczej o środek czoła. Może wówczas będę miała jakieś choć minimalne szczęście na znalezienie Onego. Mamut orzekł, że muszę, albowiem wszyscy już na mnie położyli laskę i to mi chyba powinno przeszkadzać. Owszem, z deko przeszkadzałoby, albowiem takie zbiorowe laski to chyba ciężka sprawa
ale pójdę do sklepu ze sprzętem medycznym i sprawdzę, to wypowiem się bardziej kompetentnie. Powiem "dzień dobry, to ja, proszę na mnie położyć wszystkie laski bo muszę sprawdzić, czy mi to przeszkadza, czy nie". Albo nie… była mowa o jednej lasce, za to wszyscy mieli ją kłaść.

To ponad moje siły.
Czy jest na sali jakaś laska?
Położy się aby?
Czy jest na sali lekarz?

Żorżyk twierdzi, że skoro już i tak jestem stara i samotna, to może przynajmniej powinnam ogłosić się lesbijką?
Bo żorżykowa Siostra ogłosiła i Jej akcje pośród męskiej populacji dramatycznie prędko wzrosły..

Taaa

Uwielbiam panów, którzy myślą, że jeśli kobieta kocha kobietę, to po pierwsze dlatego, że nikt jej porządnie dotychczas nie przeorał, a po drugie marzy i śni o tym, by akurat kóryś z nich spróbował szczęścia.

Wyborne.

12 uwag do wpisu “Sekserka mocno tymczasowa

  1. ja jeszcze raz w temacie płci. kociej, to dla mnie chyba jednak łatwiejsze. z doświadczenia czterech sztuk mogę stwierdzić, że wacki kotom nie wiszą, wiszą jajeczka (do momentu kastracji oczywiście), ale takim maluchom jeszcze nie. wydaje mi się, że to raczej chodzi o odległość między – mówiąc poetycko – dwoma otworami wydalniczymi. u kotek otworki są blisko siebie, u kocurków oddalone. 15 miesięcy temu miałam takiego malucha (który wziął i urósł znienacka) więc jakbym mogła w czymś pomóc/doradzić – ujawniam email 😉

    Polubienie

  2. niom, na podstawie odległości „otworków” można stwierdzić 🙂 A jeśli dalej nie będziesz pewna – idź do weterynarza 🙂 przy okazji zaszczepi stworka 🙂

    Polubienie

  3. nie wielka;)a tak serio to jak już zajrzysz pod tego ogona to kotki mają takie trzy kropeczki haha, a kocury dwa,no w zależności jeszcze od wieku tego delikwenta/tki 🙂

    Polubienie

  4. mój ukochany Onkel Josef mmiał niezawodny sposób na ustalanie płci kota. otóż nalewa się mleka do spodeczka, stawia przed kotem i czeka. jeśli wypił – samiec. jeśli wypiła – samica.
    tyle teorii. w praktyce zdałabym się jednak na weterynarza, który przy okazji zaszczepi, zaordynuje i będzie przystojnym mężczyzną w odpowiednim wieku i bez zobowiązań.

    Polubienie

  5. Baj, weź nie świruj;)
    Mamut widocznie dostaje już na mózgownicę z racji Twej samotności, ale dzisiaj nie ma starych panien…poza tym niech oni sami sobie robią/podpierają te laski, co to je niby na Tobie kładą;]
    Czekaj na odpowiedniego i na miłość:))

    Polubienie

  6. Hahaha 🙂 W moim przypadku, jeśli będę chciała zastosować metodę „wyrywania na bycie les”, koledzy będą co najwyżej trzymać swoje lube z dala ode mnie.
    Muszę przenieść się do miasta z nieco większą populacją (próbą badawczą?), zdecydowanie.

    Polubienie

  7. Wyobraziłam sobie tego bednego kota macanego pod ogonem w celu stwierdzenia odległości między otworkami… Może faktycznie lepiej zaufać weterynarzowi ?:)

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s