Arcyciekawość programowa

W telewizorni arcyciekawy program o Gienku. No nie wiem doprawdy. Chyba doleję sobie barszczu. Nie sądzę by jedzenie barszczu o pierwszej w nocy było całkiem rozsądne… ale w sumie zważywszy na fakt, że who cares to pozwolę sobie mieć to w odwłoku. W końcu to mój barszcz, moja noc i mój odwłok.

O matko! Czy to możliwe, że ja już komara widzę? Znaczy o tej porze kwietnia?? Bo w to, że i co widzę, nie wątpię – jestem absolutnie trzeźwa. Niestety. A ten komar to nie wiem. Na dziabniętego nie wygląda ale nadal pozostaje zawieszone w próżni pytanie skąd on się tu wziął? Z planety Melmak to o ile się nie mylę tylko Alf był. Chyba przezimował kurde w tej zasuszonej paprotce bo ja nie wiem. Komar w sensie, nie Alf.

Co tam w wielkim świecie? Bo ja to czuję się jakoś wyobcowana. Nie wiem czy to ta wiosna czy dość ograniczona trasa dom-żłobek-praca-cośtam-dwacośtamy-dom, ale nagle zapragnęłam pojechać gdzies daleko, wytarzać się w sianie i dziko zarżeć.

Tak właśnie. W poprzednim życiu byłam koniem. I to by wiele wyjaśniało w kwestii wyobraźni przestrzennej.

O ja!

Byłam właśnie o włos od wylicytowania na allegro skoku na spadochronie. Ale się opamiętałam, no bo bez przesady. Zresztą skoczyłabym i co? I nic. Podtopiłabym się z adrenalinie, zsikała ze szczęścia a potem szara rzeczywistość i hałda prasowania w kącie, tak? Albo jeszcze gorszy scenariusz – jakby mi się na przykład te wszystkie linki zamotały. Albo jedna urwała. Albo dwie. Albo był koniec świata.

No nie wiem doprawdy.

Ostatnio jakimś pesymizmem mi zewsząd zieje. Nawet do lodówki zajrzałam z nadzieją a tam halny i tylko samotny dżem truskawkowy, który nie pamiętam skąd i którędy posiadam, ale nie ma bata, żebym to ja go kupiła gdyż albowiem jednakże truskawkowy jest to jedyny dżem, którego nie tknę nawet długim kijem i przez ścierę. Prędzej wyssałabym aloes z korytarza. No więc nie wiem czyj to dżem ale jakby co to rozlepię ogłoszenia na mieście, póki jeszcze data ważności nie straszy ubiegłym wiekiem. W tym miejsciu się akurat nie ma co śmiać bo nie tak dawno znalazłam budyń w torebce – znaczy w szafce nie w torebce damskiej na ramię albo do ręki, a budyń w charakterze proszku w torebce papierowej – co to w minionym stuleciu był najlepszy przed wrześniem. Nie określono jednak kiedy ma być najgorszy. Tak czy inaczej sędziwy budyń wylądował w koszu na śmieci a poza dżemem w lodówce pusto. A echo zamiast "jest tam kto" odpowiada "spierdalaj".

To ja sobie doleję jednak tego barszczu. I generalnie to dobranoc. Albo dzień dobry. Opcjonalnie.

10 uwag do wpisu “Arcyciekawość programowa

  1. Ja też widziałam komara! Myślałam, że to przywidzenie – fatamorgana spowodowana zbyt dlugim gapieniem sie w monitor komputera, ale skoro ty tez widzialas jakiegos… (może to ten sam?)

    Polubienie

  2. Ja to trzy tygodnie zostałam tak pogryziona (mam nadzieję, że przez komary) po kostkach, że jeszcze mam ślady. Dżem nie mój, bo swój stłukłam, jak tylko kupiłam.
    A jakbym chodziła spać o 1.30, to nie powiem, jakbym wyglądała.

    Polubienie

  3. Batumi mnie pobiła 🙂
    Mnie jakaś swołocz użarła w bok nosa 3 dni temu, mam malowniczego wielkiego bąbla, którego nie da się niczym zamaskować 😦
    I znowu wyglądam jak ofiara przemocy domowej…

    Polubienie

  4. Ja już od pojawienia się pierwszej trawy odczuwam dziką potrzebę wytarzania się w niej 😀

    Czy to znaczy, że też w poprzednim wcieleniu byłam koniem? :PPP

    Polubienie

  5. Kiedyś zjadłam o pierwszej w nocy bułkę z żółtym serem…bo zapomniałam zjeść kolacji:) Tata prawie padł ze śmiechu, gdy mu o tym powiedziałam. No jakby nikomu nigdy nie zapomniało się zjeść…
    Barszcz pycha, dobry o każdej porze, a co.
    Chamowate echo:]

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s