… powiedział ongiś dawno temu Skowi i zostało w rodzinie.
Tłusty Czwartek.
Zmora tych co się wiecznie odchudzają, diabetyków i cukierników. Tak tak. Zdzich co roku już na tydzień przed nie może spać. Śnią mu się miliardy pączków i wieczna kolejka następnych. Wychodzę do pracy – wszędzie pakunki obleczone w biały papier, pracuję – e-mail, że w kuchni przydziałowe pracownicze i że zapraszają, a kiedy będę wracać do domu, trzeba będzie wziąć wagon rapacholinu, albo nie wiem czego. Miętóweczka i wiaderko?
– Niedobrze mi.
– A ile zjadłaś?
– Dwa.
– A to phi.
– Ale na raz…
Moja wybujała wyobraźnia podsunęła mi obraz Micka Jaggera. Ten to i kartonik na raz wsunie. Albo dwa.
Nie wiem co pomaga na wszelkie bóle po_pączkowe ale niech Wam będzie dobrze i smacznie.
Tymczasem dostrzegam, że mam zboczenie. Wsuwając pyszne, jeszcze ciepłe ciastko zastanawiam się, o której musiał wstać ten konkretny cukiermistrz, bym mogła delektować się smakiem pączka o siódmej.jedenaście. Albo gdy jem świeży chleb. Zawsze sobie w takich momentach ciepło myślę o Zdzichu co ponad czterdzieści lat budzik nastawia na trzecią.czterdzieści pięć. Bo to zawsze była, jest i będzie dla mnie kosmiczna godzina na pobudkę. I podobnie ciepło o jemu podobnych. Bo na ten jeden dzień pracuje się dobę, na okrągło.
A Tłusty Czwartek zawsze kojarzyć mi się będzie z tygodniem mobilizacji i stresu w rodzinie oraz piątkiem przebieganym cichutko, na paluszkach. Bo Tateusz odsypiał. I specyficznym zapachem słodkiego tłuszczu, który przenikał nawet firanki.
Tak od kuchni zawsze wszystko wygląda inaczej.
Piekarze i cukiernicy idą do pracy na 22 dnia poprzedniego 🙂
PolubieniePolubienie
ja zjadłam 2. Poproszę o śledzia
PolubieniePolubienie
a gdyby tak pączka z ogórkiem? albo ze śledziem? albo na ostro, z papryką i fetą?
PolubieniePolubienie
Raphacholin pomaga 🙂
czy jak się to tam pisze.
My z Krewetem idziemy po południu po pączki. Wcale nie mam ochoty, ale ta pączkowa presja.
PolubieniePolubienie
Mniam:)
Pozdrawiamy i dziękujemy za te miliony wyrobionych dla nas pączków i… za poświecenie.
PolubieniePolubienie
Nie żebym się chwalił ale 12 poooooszło
A dzień jeszcze młody :):):)
PolubieniePolubienie
Tak, tak pozdrawiamy i dziękujemy… Co do pączków to na razie jeden tylko, ale za to rogale drożdżowe z dżemem – osobiście pieczone do wieczora będą iść:)
PolubieniePolubienie
jestem rozczarowana bardzo,od godz 24 juz niem ozna było kupić najlepszych paczków w całym miescie,a sa takie 2 cukiernie i liczyłam ,ze dadzą z siebie wszystko,a tu kicha.
PolubieniePolubienie
coś Ty tam u gogenzoli nasmarowała????
PolubieniePolubienie
No właśnie? Umm
PolubieniePolubienie
Dla dobra piekarzy chleb piekę sama 🙂
PolubieniePolubienie
No własnie 🙂 Ja teraz jestem bardzo miła, cicha i bezproblemowa w knajpach:-) Zamykają państwo? -już mnie nie ma!
🙂
PolubieniePolubienie
halooooooo jest tam kto?? tu się głosuje!!!! spadamy w rankingu, a to trzeci etap ! halooooooooo
PolubieniePolubienie
No właśnie – aż zmroziło.
PolubieniePolubienie
moj ojciec rozwozi chleb po okolicznych wioskach 5wczoraj paczki!)i codziennie wstaje o 2 nad ranem. chodzi spac o 19, mama wraca z pracy czesto ok 20. robota rozwala rodzine…
PolubieniePolubienie