Polska język trudna jest

Lokator prócz tego, że uroczy jest osobliwie i podrywa wszelkie Przygodnie Napotkane Staruszki, zdaje się mieć głęboko w poważaniu prawidła naszego narzecza. Śmiem twierdzić, że robi to specjalnie albowiem doskonale potrafi powiedzieć pewne słowa – na czym został niejednokrotnie przyłapany – a z uporem maniaka ignoruje istnienie innych. Na spory zasób leksykalny ma zaś własne odpowiedniki.

Generalnie mówi bardzo dużo we wspominanym już niegdyś przeze mnie na blogu dialekcie kantońskim skrzyżowanym z suahili. Z lekką nutką mandaryńskiej dekadencji. Po polsku mało i bardzo wybiórczo. Ot, pojedyncze słowa.

Pocieszam się, że istnieje posibilitacja, że po prostu za lat kilka spyta „gdzie kompot?”.

Do tego czasu staram się przewalczyć przynajmniej podstawy:

– Igorku powiedz piesek – namawiam Dziecia z miną łagodną a troskliwą.
Hau hau – odpowiada pogodnie Potomek.
– Kochanie… pie-sek… – artukułuję cierpliwie.
Hau-hau… – ze skupieniem odpowiada Igor.

🙂

10 uwag do wpisu “Polska język trudna jest

  1. Ha, mój sąsiad w Lokatorskim wieku włada słowami paroma typu jaba, tato, mamo, buła, oko, babo. Na Gwiazdeczkę woła Kako, po imieniu mówi tylo bratu memu. Adam. Poproszony, zeby powiedział krowa, zawsze mówi muuu…;-)
    Za to dysponuje szerokim zasobem esperanta machanego i potrafi opowiedzieć całe historie używając jedyne 2 słów, za to licznych gestów…;-)
    Pono chłopcy póxniej gadają. Tak mói mja matka, która po gadatliwej nad miarę ddziewczynce, miala dwóch.

    Polubienie

  2. ależ Kochana, nie denerwuj się. Moj Don Chichot ma dwa i pół roku, jest spostrzegawczy i niegłupi, a gadanie ma w d…użym poważaniu. moja wina, kompot jest, dżem też.
    ostatnio się jakby zaktywizował i powtarza po nas namiętnie wszystkie końcówki.
    etap paniki zaliczyłam, poprosiłam dwie ciotki chichotki – pediatryczki. pono norma taka.

    duże buziaki 🙂

    Polubienie

  3. HA i tak mnie nie przebijecie. Mój SYN miał 3,5 poszedł do przedszkola i nadal mówił hau-hau. Jak jęczał przy ubieraniu butów i na pytanie „co Cię gniecie” wywalał język i pokazywał, że to własnie on go gniecie biedaczka język w bucie…. Jak skończył 3 lata poszłam do logopedy. Kazała się wyluzować.W przedszkolu nie zawsze był chyba kompocik na czas i odblokowało go ekspresowo:D W wieku lat czterech modliłam się o chwilę ciszy. NAdrobił.. i tak do dzisiaj. Pozdrowienia Bajeczko

    Polubienie

  4. Mój nadrobił tak, że gada bez opamiętania, na każdym etapie szkolnym te same uwagi od nauczycielek – proszę zwrócić uwagę synowi, żeby nie rozmawiał na lekcjach…..

    Polubienie

  5. Od ucha do ucha się ciesz. I napawaj tym miłym miaaaał ewentualnie hau i tym brakiem pytań 😀 Widząc na zdjęciach Lokatorską ruchliwość i czarodziejski uśmiech to życie się dopiero zacznie. Wesołe życie 🙂

    (Jesteście tak niesamowicie podobną do nas (mojego Syna i mnie) parą, że czasami przecieram oczy ze zdumienia 🙂 Jedyna mała różnica to „marne” 10 lat pomiędzy chłopcami.Bardzo się cieszę, że Was znalazłam w sieci.)

    Pozdrawiam

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s