Haluta szuka mieszkania, Goga marzy o masażu i ma co najmniej kilka par różowych szpilek a Małgośka zaczęła chodzić na gimnastykę i odnalazła zagubione mięśnie.
Jeszcze chwila i porzucę Lokatora w altanie śmietnikowej. Na godzinę trzy razy w tygodniu… by mieć gimnastykę. Też chcę… ale możliwości mam takie, że srał to pies. No.
Ostatnio kuleżanka do mnie rzekła, że ja to mam fantastycznie. Bo wszędzie Lokatora zabieram i w ogóle sielanka. I jakie to dobre dla Jego rozwoju.
Nie no wiem, że chciała dobrze.
Opanowałam odruch wbicia jej widelca w tętnicę. Nawet nie wie biedaczka ile bym dała za możliwość czasem pójścia gdzieś bez Niego.
Zawsze byłam chorobliwie niezależna i nie cierpiałam uwiązania. Rodzinnych spędów, na których trzeba bo coś_tam, powrotów wyliczonych co do minuty, oczekujących mnie z rozmaitych powodów ludzi, planów awaryjnych, wszelkich wypadków. Nie da się kurde. Zawsze jest coś za coś. Macierzyństwo to fajna orka jest. Dużo daje dobrego i efekty czasem powalaja na kolana. Ale dobrze gdy jest się z kim podzielić.
W chwilach gwałtownych posiłkuję się Halką, która zawsze pomaga i jest, ilekroć bym nie poprosiła. Ale to można trzy razy w miesiącu, nie? Przecież każdy ma swoje życie.
Fak.
Chcę żeby Lokator już miał 20 lat i wąsy, i żeby spierdalał w podskokach jak będę się chciała całować z gachami w korytarzu.
Zaraz potem jednak chcę żeby zawsze był taki kochany i uroczy gdy wysmaruje się z samego rana od góry do dołu czarnym pastelem, żebym była mu ważna, żeby nie miał pryszczy na plecach i żebym nie znalazła kiedyś pod Jego materacem sterty podniszczonych świerszczyków. A jak już to chociaż z fajnymi kociakami na rozkładówkach.
Doda nad łóżkiem zdecydowanie odpada.
RÓŻOWYCH SZPILEK?!
RÓŻOWYCH?!
Jedne mam i to w kolorze BRUDNY RÓŻ!
PolubieniePolubienie
Doda Ci chyba nie grozi, ale cała reszta – to i owszem, niestety 😉
PolubieniePolubienie
tego to się nigdy nie wie, wierz mi
WIEM CO MÓWIĘ
Doda atakuje znienacka!
PolubieniePolubienie
wiesz, co – czasami jest się we dwoje, a mimo to też się jest jakby samotną matką, bo małżonek na myśl o zostaniu samemu z dzieckiem sam zachowuje się jak dziecko. Albo jeszcze gorzej. Dobrze, że masz Halkę. Uściski.
PolubieniePolubienie
też się cieszę.
jednak odróżniam czasami od zawsze.
PolubieniePolubienie
http://pierwsza-zona.blog.pl/komentarze/index.php?nid=11806487
jakiś czas temu. dół strony. moje zdanie.
PolubieniePolubienie
szkoda, że nie mam referencji ani młodszego rodzeństwa w ramach tychże, bo bym Ci przypilnowała Obywatela…
PolubieniePolubienie
bardzo fajna linka, jednakowoż nie można jej skopiować na pasek (żeś wymyśliła no)
PolubieniePolubienie