Rzuty

Dobra. Skończyłam na dziś. Idę do domu. W domu czekają Mamut z Igorem, który już chodzi a trzymając się palca – biega. Świat się kończy – drżyjcie tereny dotychczas niedostępne. Wieczorem zaś wybędę i spotkam się ze znajomymi, bez dziecka. Zamierzam rozpracować to wino co to je z Niemców przywiozłam. Jak byłam to było akurat święto grzanego wina. Co miałam zrobić – kupiłam dwie butelki. To sobie je teraz kurturarnie podgrzejemy, obalimy i się z deczka upodlimy. Na ten stary rok.

Zajrzę tu zapewne dopiero w nowym.
Pocztę też sprawdzę we wtorek.

Wcześniej to może mi się co najwyżej przyśnić płomienny gołąb… tfu.. płomienny list posłany przez gołębia. Jakieś mi srają pod oknem zatem jest szansa, że dotrze. Wszystkich nie utłukę sędziwą grahamką.

Ktoś mi w święta życzył niespodzianki.
Nie pamiętam już kto ale szanowny Ktosiu, czy mógłbyś powtórzyć ten sam numer z totolotkiem?

Z góry dziękuję.
Z dołu też.

10 uwag do wpisu “Rzuty

  1. no wszyscy o tym totolotku!
    a szczęśliwy numerek to już nie łaska???
    pozdrawiam;):*
    P.S. Baj, kupiłem sobie „Nowe przygody Mikołajka”:) i cieszę się jak nie wiem co! Choć moja rodzicielka twierdzi, że chyba przeżywam drugie dzieciństwo…

    Polubienie

  2. hehe, zamowienie przyjete 🙂 niech sie spelni!
    a swoja droga, to w ostatnim totku trafilam jedynkę! niezly wyczyn 🙂 bo od jakiegos czasu nawet to mi sie nie trafialo!

    Polubienie

  3. Ostatnio jesteś monotematyczna, co zazwyczaj Ci sie nie zdarza, ta notka akurat nie o tym, ale ta monotematycznosc jest piękna. I piszesz, ze wiele jest obrazów i każdy do bani, a potem sie okazuje, że rzeczywiśtosc jest w sam raz 🙂

    szaszek.blog.pl

    Polubienie

  4. ja będę drugim ktosiem i pożyczę ci dwóch (dwie?)niespodzianek(niespodzianki?), nie musisz oddawać. moje zapalenie płuc jest wystarczającą niespodzianką. miłego winopicia.

    Polubienie

  5. Najlepsze życzenia noworoczne.

    P.S. Trzymam kciuki za pomyślny rozwój przygody z „X” 🙂
    Mój mąż, którego, jak już wspomniałam, poznałam przez net, jest również informatykiem, a kiedy się poznaliśmy miał lat 27, był wolny i nie jest ani gejem, ani narcyzem :)) Wierz mi, sporo ich jeszcze biega po tym świecie 😉

    Polubienie

  6. najlepsiejszego:)
    i new rok, by szczescia i usmiechu bylo duzo wiecej niz smutkow….bo te, niestety, zawsze gdzies sie zablakaja.

    i wszystkiego dobrego dla Igora too:)

    Polubienie

  7. Kurcze, uwielbiam takie historie! Jestem przekonana, że będzie ciąg dalszy! Ja tez często szpitalowałam i sanatoriowałam jako dziecko i miałam podobne znajomości:) Na chwilkę przeniosłam sie w tamten świat:)
    Trzymam kciuki bajko!

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s