Cafe-Szafe

Och, witaj!

Kopę lat, Mała. No dobra, nie taka mała i nie kopę może, to fakt, ale na pewno z rok się nie widziałyśmy. Nawet więcej. Półtora chyba. Jak to się stało, że się wcześniej na Ciebie nie natknęłam? No tak. Za gruba byłam nieco. Wiadomo 😉 Dziewięć miesięcy wyjętych z życiorysu. Z okładem. Potem trzeba było powrócić do dawnych rozmiarów, ale jak już się udało to było lato, więc bez sensu. Za ciepło. Teraz jesień. Najlepsza pora na Ciebie. Jak dobrze, że otworzyłam tę szafę. To tak jakbym dostała wymarzony prezent, wiesz? Taki, co już kiedyś znalazłam pod sklepową choinką i potem o nim zapomniałam. Bardzo się cieszę, że się spotkałyśmy wtedy, naprawdę. Raptem parę groszy kilka lat temu a jaka jesteś super. Ponadczasowa po prostu. Hmmmm. Nawet pomocy żelazka nie potrzeba. Wystarczy tu wygładzić a tu schować. No i oczywiście obowiązkowo ta fioletowa bluzka do tego. Ciemna, głęboko ciemna, w moim ukochanym wydaniu. Sweter z kapturem i skórzany płaszczyk. I glany rzecz jasna. Nie widzę inaczej. Jeszcze tylko kilka kropel ulubionego ostatnimi czasy Bvlgari Omnia. Nadgarstki, płatki uszu, kark na linii włosów i to zagłębienia nad obojczykiem, przy mostku, na szyję zwiewna chustka. Namalowałam sobie poranek taki jak lubię. Długi, materiałowy, miękki, gratanowo-jeansowy, ale różny od sztywnych spodni, kobiecy, baardzo kobiecy, z pęknięciem rozporka wzdłuż lewej nogi, o tu, nad kolanem, z boku. I z podkreśloną talią. Wciąż nie wiem czy wolę Cię ubierać czy zdejmować. Ale charakterystyczny zgrzyt długiego suwaka biegnącego przez plecy nieodmiennie jeży mi włosy na karku. Jesteś wspaniała. Moja Sukienko.

A kiedy Frank Zappa śpiewa mi do ucha hey there people I’m Bobby Brown to już nie sposób się nie uśmiechnąć. Zwłaszcza, gdy stoi się w zatłoczonym tramwaju a w słuchawce jest handsome sonofabitch i po prostu widzę jak unoszą mi się kąciki ust. Same. Dasz wiarę? 🙂

4 uwagi do wpisu “Cafe-Szafe

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s