Wtorek

Nieładny ten wtorek. Dobrze, że już się kończy. Było dobrze. Tylko po co był ten telefon. Bez sensu… Teraz siedzę na podłodze pod ścianą w powyciąganych spodniach i wstrętnym staniku dla macior. Wisi mi dokumentnie czy mnie podgląda ten świr z naprzeciwka czy nie. Jestem tak bardzo anty, że nawet gdyby to się oduczy. Siedzę i konsumuję papierowe ręczniki w ilości hurtowej. Konsumuję. W końcu jestem konsumentem. Chusteczki wyszły. Podłość. Siedzę. Włączyłam Nosowską. Banał. Całkiem jak ten tusz co mi się rozpłynął na policzkach. Tandeta. Powinni robić lepsze. Takie, które sprawią, że gdy kolejny raz życie da po pysku, nawet nie mrugnę. Kochany Mikołaju, wróć i przynieś mi taki. I jeszcze hormony, na które zwalę to wszystko. I depresję. Będzie o niebo łatwiej.

Sorry Winnetou. Ochłonę, rozmasuję i pewnie napiszę coś jak dawniej. W końcu szoł mast goł on czy jakoś tak. Szkoda tylko, że tak szybko zapominam jak bardzo boli gdy się spada. Nigdy się chyba nie nauczę…

głupia ja

9 uwag do wpisu “Wtorek

  1. mój wtorek też do bani…. może niech to wszytsko za przeproszeniem gówno wypłynie teraz i ze starym rokie niech spłynie!!! Jak jest źle to ma prawo boleć i do cholery po co sobie tego prawa odmawiać!!! Ja sie wczoraj wypłakałam i mi lepiej czego i Tobie z całego serca życzę:-))) żeby Ci było lepiej:-))) Niech Będzie lepiej!!!

    Polubienie

  2. E tam, generalnie to poniedziałki są gorsze od wtorków, bo przed człowiekiem jeszcze cały tydzień roboty…
    A tak jednostkowo to jeden dziń jest lepszy – drugi gorszy. I szkoda „oczków” na płacz ;-))) Trzym się!!!

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s