Dziś

Dziś jest niesamowicie ważny dzień.

Bzubza poszła do zerówki. Teraz będzie już naprawdę dorosłą panną. I nie da się już wmówić jej, że jest inaczej. Ani mnie. Aż się boję tego upływu czasu. Pamiętam gdy była tak malutka, że mieściła mi się dokładnie pomiędzy zagłębieniem łokcia a dłonią. Na dłoni ufnie trzymała opadającą z zaspania łysą głowę a z obu stron łokcia zwisały mi jej serdelkowate niemowlęce nóżki. I lubiła ‚Do Ani’ w formie kołysanki. Teraz odzwyczaiłyśmy się od siebie. Już nie robi mi malinek na szyi i nie haftuje uroczych plamek z kaszki na ramieniu. Teraz ja jestem Ciotka a ona jest Duża. Granice zostały ściśle i nieodwracalnie wyznaczone. Pamiętam, że strasznie kiedyś zazdrościłam Siostrzycy, że ma taką Bzubzę. Potem Motyla.

A teraz już niedługo będę miała Lokatora. Niby własnego a odrębnego ode mnie zupełnie. Autonomiczne państwo w państwie, które pierwsze co zrozumie całkiem na serio, to to jak być asertywnym, mówić ‚nie’, ‚ja’ i ‚chcę’. Bo ja tylko pomagam przecież. Noszę, ochraniam, karmię i dbam. Po to, by mógł być zupełnie sam i dla siebie. A kiedyś być może dla kogoś jeszcze. Z chwilą gdy się pojawił, już zaczął żyć na własny rachunek. Ja tu tylko sprzątam. Póki co. Warto to zrozumieć. Wtedy nie nadużywa się znaczenia emocji w pojęciu ‚moje dziecko’. Bo to przecież nie kwestia przynależności. Raczej frazeologii. Pewnie, że tak się mówi, też tak będę mówić. Ale wolałabym nie być smyczą i kagańcem. Wolałabym być drogowskazem, który można zignorować… albo wybrać. Ważne, że to nasza własna decyzja.

Dzieci rosną szybciej niż nasze wyobrażenia. Im łatwiej zaakceptować zmiany. Nam coraz trudniej. Od dziś Bzubza w zerówce. Dorasta w tempie, które wymaga ode mnie refleksji. Raptem parę lat i któregoś pierwszego września to ja będę się denerwować jak dziś Siostrzyca. I jakąś łezkę ocierać ukradkiem. Jak to matka. Mało zrozumiałe dla tych, co to mówią mi jak bardzo się zmieniłam. Całkiem dla tych, co wiedzą, że to sytuacja, nie ja. Bo to w nich, nie we mnie. To inni nie umieją się przestawić, że mimo mamutowania można być nadal… sobą.

Dziś jest też ważna rocznica, o której często zapomina się w ferworze walki z przygotowaniami do nauki w szkołach, czyli ubiorowo-podręcznikowo-kwietnymi przepychankami. Ja nie zapominam, ale też ten dzień zdominowały mi moje osobiste sklerokarteczki. Powrót do pracy ‚jeszcze na trochę’ (bez komentarza za to z wieloma myślami), czy poranna cienka brązowa linia od pępka w dół – znak, że już niedługo sie przywitamy drogi Obywatelu. Już bliżej niż dalej nam do siebie. I uczucia mieszane jak niezły koktajl.

Dziś jednak najmocniej skupiam się na trzymaniu kciuków i przesyłaniu najcieplejszych myśli komuś bardzo ważnemu w mojej rodzinie. Bo dziś najtrudniejszy chyba dla niego dzień. I nie tylko dla niego. Mam nadzieję, że jest tak silny jak zawsze. I że wszystko będzie dobrze. Trzymam więc.

Chciałabym móc więcej.

10 uwag do wpisu “Dziś

  1. Przypomniały mi się wątki z forum o kolczykowaniu niemowląt i wypowiedzi matek „To jest moje dziecko i mogę z nim robić co zechcę”. Jak przedmiot. Okropne.

    Polubienie

  2. a ja sobie nie wyobrażam – sprawdzę w praniu. jakoś tak wolę.

    podzieliłam życie na odcinki krótkoterminowe – i teraz mam odcinek pt. do końca fenoterolu.

    tak prościej.

    Polubienie

  3. czas leci jak szalony i wcale nie typa nas o zgodę. Trochę niefajnie z jego strony. Chciałabyś nacieszyć się jakąś cudną chwilą, ale nie …. on już jest dwie przecznice dalej.. niezmordowany.
    Najostrzej widać to chyba na dzieciak i ludziach starszych. Pamiętasz wysokiego, zawsze uśmiechniętego wujka, a dzis widzisz cierpiącego, przygniecionego chorobą… Tylko oczy wciąż te same – płomienne, jasne, smiejące się i dobre słowo, uścisk dłoni…tak wiele znaczący.Najgorsza jest ta bezsilność i bezradność.
    …Też chciałabym móc więcej

    Przepraszam bajuś ze tak smucę, ale wiem, ze mnie zrozumiesz. Taka swidomośc na prawde bardzo pomoga i dodaje sił. I za to ci dziekuje…kofana jesteś !!!

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s