Empty spaces… take a look at me now

Ponoć wszystko, co nas spotyka ma jakiś cel.
Ponoć zarówno osiągnięte jak i chybione cele wzbogacają doświadczenia.
Ponoć wszystko, czego doświadczamy, ma nas przygotować do czegoś, co nastąpi w przyszłości.
Ponoć przyszłość jest przewidywalna tylko jeśli chodzi o gotowanie mleka.
Wiadomo, że kiedy tylko odwrócisz wzrok, wykipi.
Ponoć emocje gromadzą się w nas niczym w garnku z pokrywką, stojącym na silnym ogniu, a tłumione, na pewno nie prowadzą do lepszego smaku.
Ponoć za smak odpowiada miliony kubków smakowych.
Wszystkie mieszczą się na bardzo małym fragmencie wszechświata jakim jest język.
Małe przestrzenie mieszczą czasem znacznie więcej niż duże.
Zwłaszcza jeśli chodzi o przestrzenie pomiędzy ludźmi.

Ponoć czas ciąży powinien być dla kobiety najwspanialszym i najmilej wspominanym w życiu okresem.
Ponoć powinna być wtedy spokojna, wolna od zbytecznych trosk i z radością przygotowywać się na przyjście na świat swojego szczęścia.
Ponoć nie powinna mieć wtedy zbyt wielu powodów do łez i smutku, a jeśli już, to tylko takich, o które z czystym sumieniem można obwinić buzujące w niej wówczas hormony.

Ponoć…

Wiem jedno. Cała moja wiedza i życiowe doświadczenie ma się czasem nijak do otaczającego mnie świata.

Wiem drugie. Nigdy nie będzie już tak jak przed. Zawsze będzie po.

Wiem trzecie. Dziś czternasty. Wszystkiego najlepszego R.

12 uwag do wpisu “Empty spaces… take a look at me now

  1. A może jednak doświadczenie i praktyka życiowa jakoś się ze sobą łączą ? Jedno i drugie przełoży się na to ,co przekażesz swojemu maleństwu i gdzieś ,kiedyś ,za wiele lat jakiś obcy człowiek widząc jego/jej uśmiech i pozytywne nastawienie do świata stwierdzi ,że ów świat nie jest jednak taki paskudny i wciąż są tam ludzie ,do których warto się usmiechać.

    Polubienie

  2. w zdanie pierwsze wierzę. inaczej bym już dawno powiedziała światu „bye”;-)

    natomiast ta ciążą jako okres szczęśliwości, itp??? Bajeczko…ja mogę rodzić, zmieniać pieluchy, prać te pieluchy w pralce typu półautomat a potem wirować to wszystko w wirówce z lat 50tych [tak było!], mogę żyć z drżeniem o kasę na leki przy każdej chorobie dziecka [tak kiedyś było, tak jest znowu, niestety], mogę mieć obgryziony biust w ramach karmienia, mogę służyć jako podręczna mleczarnia przez 24/24, mogę się użerać z dzieckiem w okresie burzy i naporu…ale CHODZIĆ W CIĄŻY NIE CHCĘ!!!!
    pewnie inne mi rzeczy doskwierały, niż Tobie, bo mnie remonty, gdy rzygałam co chwilkę, a w głowie mi się kręciło non stop, spacery na udzielane korepetycje, gdy droga, niegdyś trwająca minut 15cie, przeciągała się do godziny, bo kolka mnie łapała co 3 kroki, włażenie na 3cie, a potem 4te piętro, z zakupami i kurwą na ustach, znowóż remonty z mężem, który mnie posądzał o symulację, gdy zasłabłam nad wanna w trakcie domywania totalnie usyfionej płyty od piecyka gazowego i reszty żelastwa, i bardzo się dziwił, czemu nie chce nosić tych pudeł z książkami [bo przecież kiedyś nosiłam;-)], a był to m-c ósmy…ale uwierz. jedyne, o czym myślałam, to nie były czarowne wizje słodkiego bobaska, nieco przyćmione obawami przed bólami porodowymi, tylko brutalne żądanie „niech mi ktoś wreszcie zdejmie ten plecak z brzucha!!!!”.
    a jak już go zdjęli, to luuuzik;-)))

    Polubienie

  3. A mnie trafił szlag jak przeczytałam poprzednią notkę. Czy ci ludzie zgłupieli ??? W takim skwarze każdy pada, a kobiety w ciąży szczególnie… Ale z tym ustępowaniem miejsca to bywa ryzykowne – raz ustąpiłam pani w ogrodniczkach z brzuszkiem, a ta łypnęla na mnie złowrogo bo nie była w ciąży …

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s