Pani Plotka ma wąsy i różową sukienkę

Na ulicy mijają mnie szepty i spojrzenia. Pani Plotka sieje spustoszenie pomiędzy pomidorami na straganie w spożywczym a w windzie wieje ciszą. Taką z gatunku cisz znaczących. Trudno się mówi. I z tym trzeba się liczyć. Mimo dwudziestego pierwszego ponoć wieku i mimo tolerancji, nie_wtykania_w_nie_swoje i rozmaitych etceter. Ludzie są tylko ludźmi i mówić zawsze będą to co chcą. A to, na co nie mam wpływu, staram się zaakceptować. Z całym dobrodziejstwem inwentarza. Nie, żeby mnie nie ciskało czasem, ale nie reaguję. Bez sensu.

U Mamuta w pracy jakiś bardzo nieżyczliwy pan lubi wtykać. Szkoda, że nie to co trzeba i nie w swoje sprawy a jeszcze większa szkoda, że nie ma na tyle odwagi by zwyczajnie spotkać się ze mną i porozmawiać. Skoro taki zainteresowany. Ja zawsze chętnie jakby co. Tylko wprost, z mostu, kawę na ławę i bez owijania. Adres mailowy dostępny dla wszystkich. Nie boję się konfrontacji. Krytyki też nie. O ile jest poparta argumentami a nie tylko oznacza gadanie dla samego podgryzienia i puste słowa na złość. Żeby tylko komuś zrobić przykrość. I szacunku też wymagam. Od każdego, bez wyjątku, rozmówcy. Na wulgaryzmy i prowokacje z zasady nie odpowiadam. Inni niestety wolą uprawiać pseudowerbalny masaż pleców w dość kiepskim wydaniu.

Ja dam sobie radę. Oswoiłam Panią Plotkę i już nauczyła się nie deptać mi po odciskach. Tak mocno. Albo naklejam grubsze plastry. I tylko bliskich mi szkoda.

Bo Mamut po pracy ma coraz smutniejsze oczy…

17 uwag do wpisu “Pani Plotka ma wąsy i różową sukienkę

  1. Ludzie są okrutni i tego nic nie zmieni, czasem nichcący, czasem specjanie (właściwie nie wiadomo co gorsze). I niewiele jest inteligencji jest w tym co mówią, same wyrzuty, co im się niepodoba, cos co sobie wymyślili, nie poznajac problemu. A czasami wystarczy wczuć się w role drugiej osoby (jak widać to za trudne dla dużej części populacji)…

    Polubienie

  2. Ja nawet najodleglejszego, najbardziej bladego cienia wątpliwości nie mam, że Ty sobie poradzisz. A Mamuta szkoda, to fakt. Może Mamutowi można to jakoś wytłumaczyć?

    Polubienie

  3. I dziwić się potem Stefci Rudeckiej że nie strzymała,nie?
    😉
    Swoją drogą co to kogo obchodzi?
    W dzisiejszych czasach?
    Na pocieszenie.U mnie w hufcu też ploty wypasione jak słonie. Bezzasadne, a żerujace na każdym geście. I gdyby nie to że uderzyłoby to w niewinnych to bym tak dolała oliwy do tego ognia aż by sie sufit sfajczył.
    Tak więc tylko życzę niektórym żeby im pypeć na języku wyskoczył za to wścibstwo.

    Polubienie

  4. na gacie wszystkich świętych????:) z tego, co mi wiadomo to Oni nie noszą gaci, już nie muszą, nie potrzebują.
    A co do pani plotki…….smutno i tyle. Baj, ja też wiem, że dasz radę!!!

    Polubienie

  5. A mnie bawia plotki (do tych o sobie dopowiadam jeszcze najbardziej wydumane historie), wkurzam sie tylko bardzo, gdy moi bliscy sie nimi przejmuja, plotami i plotkujacymi.
    Na mojej ulicy mieszka jakies dziesiec rodzin (trzynascie? moze pietnascie?), nie wiem czym sie zajmuje moj sasiad, jak ma na nazwisko moja sasiadka, oczy z orbit mi wychodza, jak sie dowiaduje, ze dziecko kolejnych sasiadow idzie do szkoly (nie wiedzialam, ze maja dziecko!)-jestem po tej drugiej stronie, wiec ciezko mi zrozumiec skad czas na zainteresowanie nie swoim nosem.
    W sumie to zal mi tych ludzi, ktorzy w oknach i przy wizjerach. To sa bardzo biedni ludzie, skoro tresci zycia musza szukac w zyciorysach swoich znajomych.

    Polubienie

  6. a takim, co pchaja nos w życie innych z nudów to współczuć? Bo ja tobym taki nos ukrecała. Przy samej dupie. Taka już ma natura – nie znosze się dowiadywać od osób trzecich, piątych, czy dziesiątych jakichś „legend” o sobie, choćby były nie wiadomo jak głupie i nieprawdziwe. Widocznie Baj te plasterki to nie wszystkim pomagają.
    Szkoda Mamuta i jego nerw, ale Mamut wie, jak jest i mam nadzieję, że plotki oswaja tak, jak ty.
    Ścisk (w autobusie;)

    Polubienie

  7. …mi tak z deczko szczęka opadła. trochę mi się nie chce wierzyć, żeby ciężarna (tak! nie bójmy się tego słowa!:)) kobieta (tego również nie!) była obmacywana zachłannym wzrokiem na ulicy. i to do tego w takim kontekście, jak w notce widać. nie wierzę, idę po Ośmiorniczkę, bo mi się już do reszty inne ruchome części ciała obluzują. spadają mi, opadają itp. jak tylko o tym ponmyślę, więc do dzieła, ja sama.

    Polubienie

  8. sama ostatnio jestem narażona na nieprzychylne spojrzenia anonimowego tłumu i czasami ciężko mi to spokojnie znieść. Powtarzam sobie jednak że niewolno dać się im złamać bo przecież nikt obcy nie może mieć kontroli nad naszym życiem. Więc zaciskam zęby i idę do przodu. Ty też dasz radę.

    Polubienie

  9. Niestety plotkarze są odważni tylko wtedy gdy mogą być anonimowi. Zazwyczaj jak się doprowadza do konforontacji to zachowują się jak dzieci („to nie ja, .. musiała Pani pomylić mnie z kimś innym”). Człowiek zawsze lubi poprawiać własną sytuację, a jak nie może to przynajmniej względnie .. względem innych przez ich zgnojenie, umniejszenie. Swoją drogą to ciekawe co jest gorsze .. cicha czy głośna plotka

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s