Palenie zabija?

Ponoć.
Można palić, bo się lubi.
Nie lubię.
Można palić, bo się musi.
Błeee. Chyba nawet nie mogę.
Można jednorazoro wypalić pół paczki w przeciągu pół godziny…
Tylko po to by nie zapomnieć jak się oddycha.
Nie palę. Wiem, że to sport nie dla mnie.
Wdech – wydech.
Oswajam podłogę.

12 uwag do wpisu “Palenie zabija?

  1. a później to tak jak z wódką, na początku raźniej, lepiej coraz bardziej się podoba… szkodzi jak cholera a wyzwolić się z nałogu jest strasznie trudno.

    trzymam kciuki, zebyś nie chciała więcej zapalić

    Polubienie

  2. no! 🙂 bo ja chciałam powiedzieć, że mi zawsze się podobały w filmach takie wystrojone kobietki z długim papierosem w dłoni i patrzące tajemniczo znad ulatującego dymu, no! 🙂
    bomba! jakbym była facetem to bym sie w takiej zakochała na amen, a tak dupa zbita, muszę dalej szukać 😉

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s