Tak mnie naszło

Wrrrr, warczę, gryzę, drapię, kopię, hobbystycznie rzucam glanami do celu, połykam w całości, nawet nie przeżuję 23 razy jak radzą buddyjscy mnisi a także bez ostrzeżenia siekam z liścia. Przerzucę się na pończochy jak nic. I będę odpisywać nachalnym macho na gg na posty w stylu ‚bierz mnie, bierz mnie bo stracę formę’, że właśnie siedzę przed kompem w pończochach i ‚czekam na cię mój Romeo’… najlepiej Alfa.

A wszystko przez te rajstopy. Nienawidzę ich po prostu. Pomijam już specyficzne zjawisko, że jakbym się nie starała ich założyć i tak na koniec już przy ostatnich kosmetycznych ugładzaniach coś szarpnę i wyrwę dziurę, puszczę oko a w najlepszym przypadku zaciągnę i zmechacę. Dla mnie to chyba powinni robić pancerne. Z włókna szklanego…

Jak dobre w zadzie to za krótkie w nogach i ‚stopy’ to wchodzą ale ten ‚raj’ to już niekoniecznie. Jak odpowiednio długie to na dupsko gabarytów trzydrzwiowej szafy… albo takie, że mogę je sobie podciągnąć pod pachy, gustownie zrolować i wystąpić w golfie. I jeszcze wmówić znajomym, że to ten tego… glamur…

Tylko po co? Na kijek mi taki siuwaks co to nawet mi porządnie kopyt nie oblecze. Albo zwisa, albo się wałkoni, albo do szału doprowadza. A już najgorzej jak chcę do glanów założyć pięknie przykrótką szkodniczkę (znaczy kieckie w szkockie kratkie) a rajstopy (?!) dziady za krótkie. W efekcie krok znajduje się na wysokości połowy ud. A czy ja wyglądam na rajtuzowego skejta? Nie bałdzo raczej. No właśnie. No to warczę…

Bajka w spodniach jednak

17 uwag do wpisu “Tak mnie naszło

  1. Ja rocznie niszczę nieprawdopodobne ilości rajstop, tak więc łączę się z Tobą w tym cierpieniu.
    A może jakaś fabryka tegoż nas hmm…zasponsoruje?;-)

    Polubienie

  2. wlasnie zaluje Kal… przynajmniej bym sie posmiala… ale jest taka fajna scena w ‚Czego pragna koiety’ jak Mel Gibson walczy z rajstopami… swego czasu wrylo mnie w fotel ;))))

    Polubienie

  3. no i mam monitor do czyszczenia, cały zabryzgany kawą po tym rajtuzowym skejcie 🙂

    ja rozumiem Bajku, żeś jedyna , niepowtarzalna i indywidualistaka, ale nie myślałem, żeś do tego nietypowa, albo Ci co rajki przędą mają krzywe matryce rozmiarów

    Polubienie

  4. znam ten bol. co prawda rajstop nie niszcze, ale rozmiarowo pasuja na mnie te w cenie powyzej 15zl/para. moze to jest powod, dla ktorego dluzej wytrzymuja? bo te zwykle, tanie, sa za krotkie [prawie zawsze], i za szerokie [bardzo czesto], a dziury w nich robia sie od samego patrzenia na pudelko;-/

    Polubienie

  5. ja ostatnio znienawidziłam rajstopy, coraz częściej w spodniach biegam. A tak uwielbiam chodzić w przykrótkich spódniczkach lub sukienkach 😉 a rajstopy z reguły trafiają mi się za wielkie, nie zależnie od rozmiaru i co chwila muszę podciągać 😦 też skejta nie lubię udawać 😉

    Polubienie

  6. tez mam problem z kopytkami za dlugimi od standardu o jakies 20cm, ale wiesz co? jakos udaje mi sie kupic fajowskie rajtuzki u zaprzyjaznionej kobieciny z kioskiem z gaciami 😉
    i czasem nawet trafią sie takie w przyjaznej cenie 10zł/para… albo takie w przyjemny wzorek i kolorek 😉

    Polubienie

  7. ha!
    mam the same:)
    Albo za krótkie , jak w du* dobre, albo jak dobre na długość, to mogę se podciągnąć pod szyję.

    Choć ostatnio nastąpiła poprawa – znalazłam takie M-ki o waskim zadzie, co pasują. Problem w tym, że można je kupić …w Skierniewicach:)
    I zamawiam od razu po 20 sztuk:)

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s