Bez tytułu

miesiące pracy nad sobą
nad tym, żeby widzieć kolory
nie tylko 27 odcieni szarości
miesiące walki o siebie
o to by było po co otwierać oczy
oddychać… istnieć…

i…
wystarczył jeden e-mail
kilka słów niepotrzebnych
zdań co bolą mocniej niż przedtem
choć to przecież niemożliwe by mogły bardziej…

wystarczył…

bym znów rozsypała się w odłamki…

tylko skąd wziąć siłę
i chęć skąd
by to wszystko jeszcze raz od nowa
pozbierać
by chcieć…
by w ogóle chcieć…

chwilowo potrafię wcisnąć tylko ‚dodaj’
sama nie wiem po co

i wyjść

dziś kończę pracę o czasie
wyjątkowo

za długa ta notka
wiem
bywa…

nie wszystkie bajki dobrze się kończą
.

24 uwagi do wpisu “Bez tytułu

  1. Chyba najdłuższy komentarz w moim życiu, ale……. sprowokowałaś… Szkoda, że nie mogę Ci zaśpiewać, ale masz: Monty Python w swojej lirycznej krasie ->
    Some things in life are bad,
    They can really make you mad,
    Other things just make you swear and curse.
    When you’re chewing on life’s gristle
    Don’t grumble, give a whistle.
    And this’ll help things turn out for the best.
    And…. Always look on the bright side of life
    Always look on the bright side of life
    If life seems jolly rotten,
    There’s something you’ve forgotten,
    And that’s to laugh and smile and dance and sing.
    When you’re feeling in the dumps,
    Don’t be silly chumps.
    Just purse your lips and whistle, that’s the thing.
    And… Always look on the bright side of life
    Come on… Always look on the bright side of life…
    For life is quite absurd,
    And death’s the final word,
    You must always face the curtain with a bow.
    Forget about your sin,
    Give the audience a grin,
    Enjoy it – it’s your last chance anyhow.
    So always look on the bright side of death,
    Just before you draw your terminal breath,
    Life’s a piece of shit,
    When you look at it,
    Life’s a laugh and death’s a joke, it’s true.
    You’ll see it’s all a show,
    Keep ’em laughing as you go.
    Just remember that the last laugh is on you.
    And always look on the bright side of life,
    Always look on the right side of life,
    Always look on the bright side of life.
    Always look on the bright side of life.

    Nie bij, proszę, za ilość wersów… ;0)

    Polubienie

  2. „When we lift the covers from our feelings
    We expose our insecure spots
    Trust is just as rare as devotion
    Forgive us our cynical thoughts
    If we need too much attention
    Not content with being cool
    We must throw ourselves wide open
    And start acting like a fool
    If we need too much approval
    Then the cuts can seem too cruel

    Right to the heart of the matter
    Right to the beautiful part
    Illusions are painfully shattered
    Right where discovery starts
    In the secret wells of emotion
    Buried deep in our hearts

    It’s true that love can change us
    But never quite enough
    Sometimes we are too tender
    Sometimes we’re too tough
    If we get too much attention
    It gets hard to overrule
    So often fragile power turns
    To scorn and ridicule
    Sometimes our big splashes
    Are just ripples in the pool

    Right to the heart of the matter
    Right to the beautiful part
    Illusions are painfully shattered
    Right where discovery starts
    In the secret wells of emotion
    Buried deep in our hearts
    Feelings run high”

    ..to taki jeden utwor ktorego czasem slucham, wieczorami…

    Polubienie

  3. Najprościej byłoby autorowi maila powiedzieć „spierdalaj” (przepraszam za bluzg na Twoim blogu) albo w ogóle zignorować.. WIem, najprostsze w teorii nie jest takie proste w praktyce, wiem.
    A tymczasem zalecam terapię jurajsko-sopocką :] Już zaraz, z tego, co pamiętam :] Doraźnie natomiast proponuję zastosować „Żywot Briana” (o ile jeszcze gdzieś grają) – wycieczka do kina, nie przed kompa czy inne tv. W kinie działa inaczej, choć niezależnie od formy całość robi dobrze, a na koniec nasz pokładowy trubadur śpiewa ten przebój, co tam na dole jest.

    Polubienie

  4. poskładasz sie, a później będziesz jeszcze silniejsza. A i czas pozwoli zapomnieć… Wiem, bo jakis czas temu podobnie się czulam, gdy mój EX sobie o mnie przypomniał.

    Polubienie

  5. Tak – nie zauważyłem że miesiąc jest w liczbie mnogiej. Ślepnę czy co? :-
    Rok to długo. Nie da się ukryć. Ciężki jest los nadwrażliwców.

    Polubienie

  6. Bajeczka Sliczna nasza, mila…wszystkie bajki koncza sie dobrze,czasem tylko trzeba sie przedrzec przez zarosla, przejsc siedem lasow i siedem morz i pokonac smoka.Bajki daja rade!

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s