Ale rwanie

Miałam dziś rwanie jak w kolanie u pani Genowefy z persem i owczarkiem alzackim. Normalnie bym się ucieszyła bo takie rwanie to nie byle co, zwłaszcza skoro ostatnio kocmołuch ze mnie pierwszoklasowy bo nic mi się nie chce, ale moje zmysły zdominował ból. I to nie byle weltszmerc prosze państwa tylko wspaniała, niezapomniana, jedyna w swoim rodzaniu nieprzespana noc. A to za sprawą Pana Mądrego. W dzień dał się utulić po zażyciu całego opakowania jakigoś specyfiku z maksymalnie dopuszczalną dawką czegośtam (ważne, że nie johambiny) – nawet nie chcę myśleć co by mi powiedziała moja wątroba na te moje dzikie harce z prochami ale z pewnością przedawkowałam. Ale dzięki temu mogłam wieczorem usnąć. Na godzinę. Potem zaczął się siódmy poziom piekła według Dantego i nikt nie chciałby słyszeć jakie soczyste bluzgi z ust moich koralu dobywać się zaczęły. Jedno jest pewne – jestem niezmiernie kreatywna – nawet w tworzeniu wulgaryzmów. Doczekałam do rana przy umywalce mrożąc się lodowatą wodą i ciskając gromy na wszystko w promieniu wrzasku – jakby jakis kataklizm czy jak to śmiało można na mnie winę zwalać – i pognałam z mordem w oczach i spuchniętym policzkiem do Rzeźnika, czyli Gabinetu Stomatologicznego. Tam naczekałam się dwie godziny zanim ktoś mi łaskawie w tę moją zbolałą paszczę zajrzy i w końcu się doczekałam. Bardzo przyjemny (z każdej strony) pan dochtor lat 28 zaaplikował mi dwie ampułki adrenaliny (choć bełkotnęłam mu, że własnej wydzieliło mi sie tyle, iż mogłabym jeździć w pogotowiu do zawałów zamiast zastrzyka), spojrzał w japę i w oczy (chyba co by się upewnić, że nie zeszłam na niższy poziom świadomości), poczekał aż cała zdrętwieję (specyficzne upodobania nie powiem, ale de gustibus est non disputandum) i zaczął mi gmerać w buzi. Świnia normalnie męska. Co z tego, że przystojna. Ale świnia. Tak od razu? Bez gry wstępnej? No jakżesz to tak panie dochtorze?? Wpakował mi paluchy i jeszcze jakieś żelastwo w szczenę i gmerał zapalczywie aż jeden z niazaprzeczalnych atrybutów mądrości – lewa dolna ósemka poszła się… spotkać z umywalką. Dwa szwy i po bólu. Przynajmniej dopóki działa znieczulenie. Ech. Poczucie straty zagłuszyły słowa pana dochtora, że on to aż się zdziwił bo jaka dzielna byłam i nawet nie pisnęłam, nie skrzywiłam się, nie odgryzłam mu ręki, nie skopałam klejnotów, nie plułam jadem i nie obdrapałam linoleum. Mało tego, ponoć świetnie znoszę ból i on jest pełen podziwu. Kurde niech mi powie coś czego nie wiem. Bo niby na kijek mam się drzeć co by robić z siebie wariata większego niż jestem. Tym bardziej, że wstyd by było ryczeć przed takim panem dochtorem. Tak czy inaczej dostałam stado komplementów, lizaka (na później jak już przestanie znieczulenie działać), prikazy rozmaite i niepodważalne, zdjęcie pamiątkowe (mój Pan Mądry bardzo ładnie na nim wyszedł… szkoda, że już jest denatem) i dłoni uścisk szarmancki. A do tego mam się pokazać w siepniu, bo on ‚chce mnie obejrzeć’. Osz kurka siwa. A co ja jestem? Pocztówka?? Obejrzeć… Ale przyjdę… co mam nie przyjść. Haluta radzi pójść w kiecce to od razu będzie mój ale ja tam nie wiem. Jeszcze mnie będzie chciał poderwać czy jak. A podrywać to on może… zadek ze stołka. Ja się nie dam. Bo co to za frajda, jak przy każdej okazji kolo będzie mi zaglądał w dziąsła. Żenada. A jak będę miała koperek na zębach to już w ogóle na zawał padnie. I jeszcze go będę musiała reanimować. Muszę poważnie przemyśleć kwestie kontroli uzębienia u tego pana dochtora bo jakiś taki za troskliwy jak na poniedziałek rano był 😉 Ale za to jakie piękne rwanie…

Jechałam do pracy niczym ofiara przemocy w rodzinie. Obaczyłam się w lustrze i szczerze się dziwię, że on mnie chce jeszcze obejrzeć. Chyba, że lubi mocne wrażenia;)

A wróżka zębuszka jak jutro rano nic nie przyniesie… to ma ffpiełdol

Bajka znieczulona miejscowo
i sepleniąca

Tymbark na dziś – Cóż na uśmiech

3 uwagi do wpisu “Ale rwanie

  1. Ja to jestem pógówek. Pożegnałem się lat kilka temu z dwoma ósemkami. Jakoś za nimi nie tęsknię. Odbiło mi się to co prawda na poziomie intelektualnym, ale głupszym lżej na świecie. ;]

    Popieram koleżankę Ha. w kwestii kiecki ;]

    Polubienie

  2. jam trafil do sadystki w sobote zez 6tkom, sadystka z usmiechem stwierdzila ze rwac to ona uwielbia, ale podjela decyzje o reanimacji w/w, wyrok ma zapasc w sobote
    ps moja 6 tyz ma zdjecie wraz z 5 ;-)))

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s