Z cyklu 'Zrób sobie kuku sam' – Sajgon w żołądku

On – Wymyśliłem dziś nową potrawę
Ja – Yyy?
On – Parówki z jabłkiem w rosole 🙂
Ja – Hmm… Brawo! A jak daleko się po tym rzyga?
On – No wiesz co ?! Jestem geniuszem żywieniowym! Było pyszne… ale reszty składników nie podam bo mi się faktycznie zhaftujesz
Ja – Wal śmiało. Jestem przywiązana do treści mojego żołądka.
On – Majeranek, piwo, cebula plus pieprz.
Ja – O kurka siwa!
On – Podsmażam parówki, potem szklę cebulę, duszę parę chwil razem, dorzucam jabłko, majeranek, zalewam bulionem i piwem, znów duszę i posypuję pieprzem.

Myślę, że musiałabym się najpierw nieźle znieczulić piwem by coś takiego przełknąć 😉

6 uwag do wpisu “Z cyklu 'Zrób sobie kuku sam' – Sajgon w żołądku

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s