Scenka biurwowa z cyklu 'Pokaż mi swoje karakuły a powiem ci gdzie bzykasz'

W serwerowni było gorąco.
Pan Informatyk Mocno Rozchełstany prezentuje karakuły wystające odgórnie z niedopiętej koszuli. Oddolnie prezentuje zarys całkiem pokaźnej samary na domowych kluchach wyhodowanej. Imponująca malina na szyi dopełnia całości dizajnu ala świeży rozwodnik. Ogólnie jest dość obleśnie nieatrakcyjny ale raczej nie zdaje sobie z tego sprawy rozdając co młodszym paniom uśmiechy o zabarwieniu erotyczno-wzdechowym. Nie przeszkadza mu również brak reakcji.
Pan Informatyk Mocno Rozchełstany przechadza się czasem na trasie wucet – kuchnia psując co wrażliwszym paniom apetyty a panom zakłócając jelit perystaltykę opowieściami o wiosenno-letnim sezonie na bzykanie. Fakt. Na bąka to on ma zadatki. Albo nawet na trzmiela. Zastanawiające, że im bardziej aparycyjnie szpetny pan, tym większe jego o sobie mniemanie i przekonanie, że wszystkie panie marzą i śnią o jego ‚boskim’… że tak to ujmę… ciele. Zazwyczaj jest to zjawisko wprostproporcjonalne do wieku i ilości wypitego alkoholu ale tym razem trafił się wyjątek.
Pan Informatyk Mocno Rozchełstany patrzy lubieżnie spod brwi krzaczastych. Odechciewa mi się siku. Może ja przyjdę później…

Czif Przelotny nadchodzi jak zbawienie:
– Zapnij sie człowieku. Jak ty wyglądasz… wtorek jest.

Nie wiem co ma do tego wtorek ale czasem lubię swojego czifa.
I sama nie wierzę, że to napisałam 🙂

2 uwagi do wpisu “Scenka biurwowa z cyklu 'Pokaż mi swoje karakuły a powiem ci gdzie bzykasz'

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s