Telefoniczne więzy krwi

M. – Cześć Frania
Ja – Cześć siostrzyca
M. – Co się nie odzywasz do ciężarnej siostry? W dziób chcesz?
Ja – Do żadnej się nie odzywam.
M. – Masz tylko jedną – MNIE
Ja – No widzisz. Chciałam tylko podkreślić, że nie jesteś sama
M. – Hmmm… ~`#&%*$!^&$*`~ ?!
Ja – Czasu nie mam nawet na swobodne myślenie, że o podrapaniu się w dowolną część ciała nie wspomnę. Moją głowę zdominował przedświąteczny kocioł handlowy w ukochanej firmie. He he
M. – A ja siedzę w domu i ajnidju
Ja – A co… porządek Ci się skończył? 😉
M. – Noo wyszedł gdzieś chwilowo…
Ja – Po 24 godzinach zgłoś zaginięcie pod 997… ale musisz mieć aktualne zdjęcie
M. – Ale kiedy Ty go zawsze dobrze potrafiłaś znaleźć…
Ja – No bo ja to jestem JA… Nikt się nie oprze memu urokowi osobistemu…
Każdy woli czym prędzej sam wyjść z ukrycia z podniesionymi górnymi kończynami… oby tylko zanim zacznę z nim rozmawiać… bo wtedy to skłonności samobójcze do głosu dochodzą 😉
M. – Hehehhee… popadam w szyderczy rechot 😉
Ja – Zauważyłam
M. – To kiedy przyjdziesz poszukać?
Ja – W sobotę po pracy… tylko przygotuj broń
M. – Pan Proper już czeka… tylko pośpiesz się bo zamiast czekać grzecznie się za jakąś szmatą ogląda
Ja – Facet to świnia… zostawić go pod umywalką na 2 tygodnie i już się za byle ścierą ugania
M. – Ech…
Ja – No właśnie…

Rechot ogólny

13 uwag do wpisu “Telefoniczne więzy krwi

  1. mistrzostwo świata.
    🙂 🙂 🙂
    u mnie są kaczki pod umywalką i czasem mi się rozłażą po łazience.
    a w pokoju mam koty, co sie chowaja pod łóżkiem i wychodzą wtedy jak robi się przeciąg.
    chyba nie z głodu.

    pozdrawiam gorąco.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s