A może by tak napaść na Mikołaja?

– Mamucha – włączyłam słodki głosik – co chcesz dostać na święta?
Pytam bo jak zawsze mam problem z Mamutem i tym co jednocześnie będzie dość tanie i dość drogie, dość przydatne i dość zbędne ale potrzebne jedocześnie tak, żeby nie marudziła, tylko się uśmiechała wdzięcznie i nie martwiła, że teraz nie będę przez miesiąc jadła śniadań i kolacji.
– Buzi – ćwierknęła Krycha szczerząc się radośnie
– No taaa… – wredotka mi się włączyła – ale Ty wiesz, że na buzi to sobie trzeba zasłużyć? – uśmiech triumfalny przyćmił nawet odblask łyżki w zupie pomidorowej
– No to przecież ja zasłużona jestem – zamrugała zalotnie rzęs firankami w stronę Zdzicha siedzącego na fotelu w ojcowskiej pozie
– A Order Zasłużonych masz? – pytania retoryczne są dobre na wszystko
– Urodziłam Cię – broniła się dzielnie mama jakby to wytłumaczenie miało starczyć za wszystko
– Tak było ciężko, czy taka jestem wspaniała? – pytania podchwytliwe pomagają gdy zawiodą te retoryczne
– Hmm… – Mamutowi włączyła się wredotka – A to już zależy od interpretacji.
– No wiesz – obruszyłam się – teraz powinnam się obrazić, że własna matka wątpi we wspaniałość swego dziecięcia 😉
– Nie wszystkie matki mają upośledzone zdolności oceny własnych pociech – odgryzła się Krycha ku rosnącej uciesze Zdzicha
– Dobra dobra – ucięłam temat bo zaczął kierować się w niewłaściwą stronę – powiedz mi lepiej co byś chciała dostać
– Każdy prezent będzie dobry – odparła wymijająco mama – a im bardziej dobry tym lepiej – dodała po chwili
– Widzę, że nie jesteś zdecydowana jak zawsze – roześmiałam się
– Tato – zwróciłam się do ojcowskiego autorytetu – a może ty mi pomożesz w jednej kwestii?
– A w jakiej? – spytał Zdzich nie podnosząc wzroku znad gazety – bo wiesz, mnie do wróżbity daleko trochę
– Nawet gabarytowo – dodał wrednie Mamut spoglądając na wydatny mięsień piwny mężusia
– Co Twoim zdaniem chciałaby dostać mama? – zwróciłam się do ojca ignorując mamine złośliwości
– Pryszcza – odgryzł się Zdzich i z zadowoloną minką poklepał się po brzuchu

Home sweet home 😉

5 uwag do wpisu “A może by tak napaść na Mikołaja?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s