– Och, jacy chłopcy są grzeczni – zachwyciła się Babcia ciszą, która z nagła zastąpiła nieustanny tupot i waleczne okrzyki.
– Uhm – upiłam łyk herbaty nie chcąc wyprowadzać jej z błędu.
– Lubię jak tak ładnie się bawią – kontynuowała Babcia – Aż miło popatrzeć.
W tym miejscu Książę Małżonek zepsuł babciną sielankę, gdy mijając pokój dzieci zawołał:
– Janek! Natychmiast przestań udawać trupa! Igor! Nie zawijaj go już!
Tak. Zabawa w trupa i mumię jest milsza oku, gdy nie zna się tych jakże wszak istotnych szczegółów. Mina Babci mogłaby służyć do samoobrony.