Wieczór.
Dzieci śpią.
Dzieci śpią. Dzieci śpią. Dzieci śpią. Dzieci śpią. Dzieci śpią. Dzieci śpią. Dzieci śpią. Dzieci śpią. Dzieci śpią. Dzieci śpią. Dzieci śpią. Dzieci śpią. Dzieci śpią. Dzieci śpią. Dzieci śpią. Dzieci śpią. Dzieci śpią. Dzieci śpią. Dzieci śpią. Dzieci śpią. Dzieci śpią. Dzieci śpią. Dzieci śpią. Dzieci śpią. Dzieci śpią. Dzieci śpią. Dzieci śpią. Dzieci śpią. Dzieci śpią. Dzieci śpią. Dzieci śpią. Dzieci śpią. Dzieci śpią. Dzieci śpią. Dzieci śpią. Dzieci śpią. Dzieci śpią.
WSZYSTKIE NA RAZ!
Przepraszam, musiałam się nacieszyć.
Zatem jest wieczór, dzieci śpią a ja jem chipsy Pringles i popijam cydr. Leżę rozpostarta niczym rozgwiazda na kanapie i kruszę. Ile wlezie. I nie zrobiłam prania. O!
Życie składa się z małych przyjemności 🙂
A tu Raczkowski:
