Krótka notka antykoncepcyjna bez recepty

Czy dziecko musi w nocy przyjść do łóżka i uwalić swoje 17 kg akurat NA TOBIE?

Oczywiście możesz się ruszyć. I je obudzić. Hahaha. Masz wtedy godzinę daremnego usypiania przedszkolaka gratis. Następnie i tak lądujesz na podłodze, cedząc przez zęby bajeczkę albo układając puzzle z Bobem Budowniczym po raz 2748532. Bo przecież lepiej żeby pozostała dwójka dzieci jednak nie dołączyła do upiornego zestawu. Spokojnie czekasz na godzinę otwarcia przedszkola. Walczysz z przemożną chęcią pozostawienia potomka natentychmiast pod zamkniętą furtką. Sama ta wizja trochę poprawia Ci nastrój.

Czy dziecko musi zsikać się o piątej zero trzy dokładnie po TWOJEJ stronie łóżka, choć to dziecko przecież NIGDY nie miało z tym kłopotu?

Normalnie mogłabyś wstać dwie godziny później i w suchej koszulce. Oraz WYSPANA. (To takie dziwne słowo. Niby wiesz, że istnieje, pamiętasz jeszcze ten stan jak przez mgłę.)

Ale przecież prysznic w akompaniamencie buczenia uroczej dwójki spod drzwi i dwa cykle prania o brzasku to taki ożywczy akcent.

No i właściwie już trzeba budzić delikwenta numer trzy do szkoły.

Żeszwdupęrabatkimotykąkopanemać!

5 uwag do wpisu “Krótka notka antykoncepcyjna bez recepty

Dodaj odpowiedź do ~Bajka Anuluj pisanie odpowiedzi