Teatrzyk domowy

Rano.
Rano wstaje się.
Rano wstaje się bardzo trudno.
Nie tylko dorosłym.

Na chwilę zmieniliśmy się z Igo rolami. Ja jestem nim, on mną.

– Wstawaj! – woła Igo imitując moją minę pod tytułem Groźna Woźna.
– Jeszcze pięć minut – szczelniej nakrywam się kołdrą.
– Spóźnisz się do szkoły! Wstawaj! – popiskuje głos przenikając przez warstwę Mysa Stra z Ikei.
– To trudno – wypalam i znikam.
– Mamooo!! Tak nie można – w niespełna dziesięcioletnim znów głosie słyszę nutkę paniki.
– No dobrze, już wstaję. Strasznie marudzisz – kapituluję, choć oryginał byłby bardziej nieustępliwy.
– Na śniadanie mogą być płatki albo kanapki. Co wybierasz? – pyta mnie Igo w roli matki.
– Sałatkę owocową – wołam ze śmiechem już z łazienki.
– Mamo, to nie fair! – uwaga, dąs czai się tuż tuż.
– To twój tekst z piątku – zaznaczam zgodnie z prawdą.
– Aha. Hmmm. Już będę inaczej wybierał tylko się pospiesz proszę – ton ulgi zwiastuje, że eksperyment można uznać za udany.

Po chwili.

– To ja już wolę być dzieckiem.

Nie wypada mi powiedzieć, że ja też 🙂

Od czasu do czasu taka zabawa w zamianę ról nam pomaga. Od razu robi się milej, sprawniej i z uznaniem w spojrzeniu. Na krótko, ale zawsze coś.

Matka, nieustannie poszukująca złotych środków.

8 uwag do wpisu “Teatrzyk domowy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s