Priorytety muszą być

Igo po przebudzeniu przeciągnął się i zadał mi ważkie pytanie:

– Czy Dama z łasiczką jest siostrą Mony Lisy?

Ach. Och. Przez chwilę matczyna duma uniosła mnie ponad kapcie i puchaty dywanik z Ikei.

– Nie synu, nie jest. To dwie różne kobiety. Ale masz rację, że typ urody ten sam.

Zanim zdążyłam jednak rozwinąć temat nieco szerzej, swobodnym ślizgiem przeszedł do pytania co na śniadanie.

I tak kultura wysoka po raz kolejny przegrała z płatkami śniadaniowymi. W kształcie liter.

Oraz udało mi się wytłumaczyć między literką S a E, że tak właściwie to jest to Dama z gronostajem. Trochę uwierzył… ale „pani powiedziała” to absolutny joker i wygrywa ze wszystkim.

3 uwagi do wpisu “Priorytety muszą być

  1. Takie pytanie z rana? No, no… mamuśka, możesz być dumna! Mój zazwyczaj pyta o jedno – co na śniadanie? Albo – będzie parówka? I tak w kółko.

    Pozdrowienia dla Synka!

    Polubienie

Dodaj odpowiedź do ~benia Anuluj pisanie odpowiedzi