O próżnym pająku i innych takich

Weekend z dziećmi bardzo owocny.

Janek próbował wyżreć piach z piaskownicy a Igor trenował rzut oszczepem.
W roli oszczepu wystąpił gościnnie kijek do kiełbasek z ogniska.
Wieczorem łazience zastałam dwa szerszenie na oknie i gigantycznego pająka na lustrze.

Jestem bardzo, niezwykle wręcz dzielna, gdyż nie panikując i nie wrzeszcząc spokojnie ubiłam pająka a następnie poszłam po Mamuta. W kwestii szerszeni jednak lepiej by zajmował się nimi ktoś bardziej doświadczony i bez alergii.

Książę Małżonek wrócił z weekendowej wyprawy na ryby o pierwszej w nocy.
Żadnej ryby w jego towarzystwie nie zarejestrowałam.
Przedstawicielek innego znaku zodiaku również.

Może to i dobrze, bo jakoś nie byłam w nastroju do podejmowania gości herbatą.

Jak widać wszystko toczy się dalej swoim torem.
I tylko wewnętrznie wciąż mi w głowie brzmi taka dość smutna refleksja w temacie włosów i wieloletnich przyjaźni.

Mało znaczę.
Po hebrajsku łaska.

6 uwag do wpisu “O próżnym pająku i innych takich

  1. Jak można. Żeby jeszcze komary, ale niewinnego pająka?
    Ktoś tu nie wierzy w reinkarnację 😦
    Pozdrawiam i życzę, aby nie było gorzej, bo chyba nie jest tak źle, tylko człek ma dołki i górki nastroju.
    PS. Zaznaczam, kwa, kwa, że nie jestem spamerem 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s