Ze zjawisk wymienionych w tytule notki mam tylko mężczyzn. Urodzaj prawdziwy. Na stanie jest co najmniej trzech, a jakby wliczyć Dziadka Zdzisia, to czterech. Podobno dwóch jest nawet całkiem dorosłych, ale chwilami mam wrażenie, że to tylko pogłoski.
Jeśli chodzi o sławę, to właśnie trafiłam do blogowego panteonu gwiazd. Loża kultowa. To brzmi jakoś tak nobilitująco, prawda? W każdym razie jestem w samym środku wybitnych osobistości słowa pisanego między ciastkiem a kawą i błyszczę się na nieboskłonie jak wiadomo co, komu i kiedy.
Mogę się na ten przykład dowiedzieć od sąsiada, że Anna Mucha czeka na drugie dziecko. A od drugiego, że Violetta Villas nadal ma wielu fanów. Gdybym chciała poznać wachlarz możliwości rejestracyjnych pojazdów, to też nie kłopot. Albo dowiedzieć się o ważkim problemie zdejmowania koszulki przez prawdziwego macho…
Całe szczęście, że Chuda też tam jest. Nie czuję się tak dramatycznie na tym środku oceanu.
Ps. Zapomniałam napisać, że oczywiście ciągle z żywym zainteresowaniem i niecierpliwością czekam na te pieniądze, co to wraz z mężczyznami i sławą będą się dobijać do moich drzwi. Ostatecznie mogą przyjść nawet bez wspomnianego towarzystwa.
O tej Loży to musimy sobie poplotkować, hihi. Ale muszę Cię zmartwić, za tym zaszczytem nie idą żadne pieniądze, przynajmniej do mnie nie przyszły 🙂
PolubieniePolubienie
Właśnie tego się obawiałam… Może ten etap jeszcze przed nami? Co? 😉 W sumie dobrze byłoby mieć przed sobą taką miłą perspektywę 😉
PolubieniePolubienie
dobrze, Pani Bajko, że Pani wróciła. Stęskniłam się 🙂
PolubieniePolubienie
Nadziei nikt nam nie odbierze 🙂
PolubieniePolubienie