Spotkanie

Po pracy spotkałam się przelotnie z Kociubińskimi, którzy akurat postanowili przyjechać pozwiedzać stolicę w dwa najbardziej upalne dni od nie wiem sama kiedy. Wszyscy czworo mieli się świetnie, ale wspominali, że poprzedniego dnia po wyjściu z Centrum Nauki Kopernik byli bliscy przejścia w ciekły stan skupienia materii.

Pogadaliśmy chwilę, powspominaliśmy, dziateczki wyrosły. Jagodę dopiero teraz miałam przyjemność poznać – urocza pannica, a Szymek chyba zwyczajnie nie miał pojęcia kim jestem. Ale właściwie trudno mu się dziwić, bo widział mnie dwa czy trzy razy w życiu i to dawno temu, gdy nie był jeszcze strasznie poważnym i prawie dorosłym chłopcem.

Potem wyciągnęłam ich na Pole Mokotowskie na plac zabaw. Oczywiście najpierw wywlekłam ich omyłkowo na plenerową siłownię a dopiero potem na plac zabaw. Z daleka wszystkie kolorowe rurki wyglądają tak samo 🙂

Dość szybko się zwinęłam do domu, gdyż teraz bawię się w pielęgniarkę i specjalizuję się w robieniu domownikom zastrzyków (Tata bowiem już na całe szczęście wyszedł ze szpitala po operacji i jest w domu), ale całą gromadkę pozostawiłam w dobrych humorach i z zapowiedzią „do zobaczenia”. Mam wielką na nie nadzieję. Bardzo dobrze wspominam sobie nasze dawne pogaduchy i to specyficzne ciepło, które od nich bije.

Miło było się spotkać 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s