Chomik w metalowym kółeczku oraz żelowe tipsy

Plan był taki, że wieczorem, który to właśnie był minął i nie wiedzieć kiedy zamienił się w środę, pakuję się – jak zawsze na ostatnią chwilę i wariacko – piszę radosną notkę o wyjeździe z chórem na warsztaty, śpię pozostałe dwie godziny, wstaję, przepakowuję się – bo oczywiście jak zawsze coś by mi nie pasowało – jem dwie kawy i pędzę, bo autokar czeka a ja oczywiście już jestem spóźniona. Plan był taki, że z tej wstrętnej zimno-mokrej pluchy jadę w ciepłe kraje i wygrzewając kości delektuję się miłym towarzystwem. Plan był taki, że mam randkę ze słońcem w Puli na Chorwacji.

Wczoraj spędziłam kilka godzin usiłując przekonać wszelkimi dostępnymi i niedostępnymi sposobami zmęczone kobiety w trzech po kolei rejestracjach, że nie wyjdę dopóki ktoś nie udzieli pomocy mojemu Ojcu. Nie będę się wdawać w opisy. Zwyczajnie nie mam na to siły. Igor w międzyczasie zdążył usnąć mi na rękach i obudzić się całkowicie zdziwiony czemu Dziadek nie może chodzić. W Szpitalu Wolskim nam się wreszcie udało. Po serii badań lekarze wykluczyli udar i odetchnęliśmy z ulgą. Za to niezbędna jest jak najszybsza operacja stawu biodrowego.

Ojciec zaniedbywał bolącą nogę od pięciu lat. Po pewnym czasie bolało już wściekle i wszystko ale od ortopedy dostał silne leki przeciwbólowe i kuśtykał dalej. Pracuje od 45 lat. Tryb stojący. Cukiernia. Wczoraj stracił czucie w nodze, kilka razy złapałam Go na ulicy, bo upadłby jak stał. Przyznał, że ostatnio wysiadając z autobusu stracił równowagę i spadł uderzając głową o krawężnik. Wczoraj noga już nie bolała. Nie czuł nic. Paraliż.

W mieście, gdzie nie ma rejonizacji a potwierdzenie opłacania składek można uzyskać wstukując pesel delikwenta do komputerka, zastanawiająca jest siła przyzwyczajeń i naleciałości z dawnych lat, kiedy to Pani w Rejestracji była Bogiem, a zaraz za nią była cała reszta Olimpu. Bo wszystko da się sprawdzić, ale trzeba to najpierw okupić kilkugodzinną nerwówką, uargumentować po tysiąckroć i czekac na przypływ dobrego nastroju. Wczoraj pomogło dopiero wtedy, gdy poprosiłam o podanie imion i nazwisk, bo chciałam wezwać do szpitala pogotowie i nie wiedziałam kto odmówił nam pomocy. Parada absurdów po prostu.

Ojciec ma więcej szczęścia niż rozumu, bo jeszcze można mu pomóc. Prawdopodobnie endoprotezą. Ja mam więcej siły niż sądziłam. I więcej potrafię przewalczyć, bo jeśli się naprawdę uprę, nie ma takiej rzeczy ani osoby, która potrafiłaby mnie powstrzymać. Dopiero teraz poczułam jak napięte miałam wszystkie mięśnie przez ostatnie kilkanaście godzin. I szczerze powiedziawszy jestem potwornie zmęczona.

Może i na Istrii jest teraz bajeczne słońce i 28 stopni. Może i niepotrzebnie kupiłam mleczko do opalania z wysokim filtrem.
Ale tu na 16.00 mam umówioną dla Ojca wizytę u ortopedy i czuję się jakbym wygrała los na loterii. Jedyne 70 złotych. Normalnie czekałabym najmarniej trzy miesiące.

________________________________________________________________________
Ps. Na ogrodzeniu przedszkola z tygodnia na tydzień mnożą się nowe
ogłoszenia. Angielski dla zarodków, metoda Callana z wodotryskiem,
pranie dywanów, mycie okien, nianie, bony, opiekunki. Dziś przybyły
żelowe tipsy. Z brokatem.

23 uwagi do wpisu “Chomik w metalowym kółeczku oraz żelowe tipsy

  1. Kiedyś kutwa z Bielańskiego odmówiła wysłania karetki od mojej babci z zawałem. Dopiero mój ojciec zażądał danych i poinformował, że całą rozmowę nagrał (takie przysprycenie w rozmowie z pogotowiem) i spokojnie da się ustalić, którą z pań ze szpitala ta pani jest.
    Wtedy wysłała karetkę.
    Generalnie baby w szpitalach to w większości głupie krowy są, za przeproszeniem.

    Polubienie

  2. Endoproteza czyni cuda – drugi mąż mojej babci ma już czwartą 🙂 (po parunastu latach nadają się do wymiany). Trzymaj się – a my będziemy trzymać kciuki.

    Polubienie

  3. Moja matka ostatnio wybłagała, wychodziała i nie wiem co jeszcze zrobiła,przeniesienie ojca z jednego szpitala do drugiego. Ale za przewóz karetką musiała zapłacić sama. Marne 700 zł. Chorować w dzisiejszych czasach to codziennie walczyć z systemem.

    Polubienie

  4. Ja też miałam ostatnio przeprawę ze służbą zdrowia…Każdy miał. Kpiny po prostu. Martwi mnie, że moja Mama ma problemy ze zdrowiem i zupełnie nic z tym nie robi.

    Trzymajcie się.

    Polubienie

  5. Jak leżałam na ortopedii w Otwocku, widziałam osoby z wszczepioną endoprotezą – jest z tym trochę zachodu (nauka chodzenia, rehabilitacja), ale rzeczywiście pomaga. Powodzenia, Bajko! Mam nadzieję, że wyczerpałas już limit na nieprzyjemne kontakty ze służba zdrowia i teraz wszystko pójdzie gładko. Oby!!!

    Pozdrawiam,
    Asia

    Polubienie

  6. generalnie służba zdrowia najchętniej zajmowała by się zdrowymi. Są wprawdzie nieliczne wyjątki. Powodzenia! Chorwacja albo inna nagroda mam nadzieję przyjdzie do ciebie :))

    Polubienie

  7. Bajuś, jestem z Ciebie nieprzytomnie dumna i trzymam wszystkie dostepne kciuki za Twojego Tatę. wiem, że zrobiłaś absolutnie wszystko i czuję Twoją siłę, w takich momentach ona bierze się nie wiadomo skąd i udziela się innym. czuję ogrom energii płynącej od Ciebie, mimo że możesz nie mieć ochoty na nic. jestem z Ciebie strasznie dumna, powtórzę to, bo mnie rozeprze:)

    Polubienie

  8. dziękować, dziękować bardzo

    generalnie jest tak, że endoproteza endoprotezą a teraz Ojciec i tak się nie kwalifikuje, bo ma za słabe mięśnie w tej nodze – przez lata do perfekcji opracował obciążanie tej drugiej, zdrowej i ta chora odpoczywając mocno zubożała – do tego doszedł nowy nius, że w związku z tym ta druga co była zdrowa, już też za fajna nie jest

    czyli zajebiście

    szukamy teraz ortopedy, który szybko wsadzi Go do szpitala i zrobi co trzeba oraz lekarza medycyny pracy, który zajmie się nim pod kątem choroby zawodowej – Ojciec ma przepracowane 45 lat i płuca sprawne tylko w połowie ale brakuje Mu roku do wieku emerytalnego

    i to by było na tyle

    Polubienie

  9. :*

    PS. A teraz będzie bezdusznie, bo o pieniądzach.

    Za przejazd karetką ze szpitala do szpitala, za koszty leczenia, za sam fakt leżenia w szpitalu pieniądze zwracają ubezpieczyciele (ubezpieczenie pracownicze albo indywidualne, jak macie).

    W takich razach warto dzwonić na infolinię ubezpieczyciela (u mojego dyżuruje przy telefonie… lekarz, który udziela rad – co zrobić, gdzie uderzać).

    Perzepraszam, ale wczoraj zapoznałam sie ze swoim pakietem… ekm.

    Jeszcz raz:*

    Polubienie

  10. Tak z innej beczki… Dzis odczulam, co to znaczy poczuc sie samemu wsrod tego calego nieprzyjaznego swiata. Gdy bliska osoba cie atakuje… Gdy inna, co blisko byc obiecywala, ma nagle 100 innych spraw na glowie. A jeszcze inna – „oddzwoni za momencik”…
    Bajko, czasami pisalas na blogu, jak samotnie sie czujesz. Bliskie osoby maja kogos gdzies… Ale dzieki blogom mamy osoby „niebliskie” – takie, ktore sa, choc byc nie musza. Ktore sluchaja, klepia po ramieniu i pija kieliszek wina za nas. A my nawet o tym nie wiemy…

    Polubienie

  11. Bajko a czy Ty wiesz, że jest cała masa ludzi, którzy tak jak ja wchodzą codziennie na Twój blog, myślą ciepło o Tobie, martwią się, czekają na dobre wieści i chociaż nie piszą to są.
    To trochę jak z mówieniem bliskim „kocham Cię” , wiemy że kocha ale jak to usłyszymy to jest milej…. chyba za rzadko to mówimy, ściskam serdecznie

    Polubienie

  12. Ja tak jak Lela: wchodzę, czytam, czasami się uśmiecham, czasami martwię. Bardzo rzadko natomiast daję znać, że byłam.
    Bajko – myślę o Tobie ciepło, trzymam kciuki za powodzenie spraw o których piszesz, cieszę się razem z Tobą z sukcesów, opluwam czasami monitor kawą i śmieję się razem z Tobą.
    Jestem codziennie, choć tego nie widać 🙂

    Polubienie

  13. Neurologa chciałabym polecić. Bo może być i tak, że kość uciska nerw – wtedy się kość nacina i nerw wraca do swoich funkcji. Wydaje mi się to prostsze i warte sprawdzenia. Mądrych ludzi z sercem życzę, także lekarzy (skoro się nie da ich unikać). 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s