To co dobre

Bez wysokich obcasów też można żyć na wysokich obrotach.
Możecie mi wierzyć.

Zacznijmy od tego, że lubię swoją pracę. I nie pamiętam kiedy ostatnio mogłam tak powiedzieć, pomyśleć czy poczuć. Bo chyba strasznie dawno temu. Teraz od dwóch miesięcy mogę. Mam zespół, którego nie zamieniłabym na żaden inny, swoje miejsce w firmowym wszechświecie i zaczynam być swoja. Lubię codzienne pogaduchy w przerwie na obiad w kuchence i to, że można chodzić na bosaka i specyficzny żargon tego miejsca. Grafik to sudoku, cotygodniowe spotkania „na szczycie” to sabaty i rozczula mnie thanks from the mountain zamiast z góry dziękuję w e-mailach. Nawet moje zdjęcie i opis na stronie www są takie jak lubię.

Ksywka też się przeniosła. Wszyscy wołają na mnie Bajka. Miłe to.

Nikt nie narzuca mi swojej woli, ceni się tu pomysły i otwartą głowę. I docenia. Zwyczajnie docenia.

Już po trzech tygodniach okazało się, że to co ongiś kolokwialnie ujęłam „pożarem w burdelu” dzieje się tu niezwykle często. W dodatku pech chciał, że sezon urlopowy zbiegł się z czyjąś chorobą i pogrzebem w rodzinie kogoś innego. Zostałam sama z jedną tylko koleżanką i dwa kolejne tygodnie były solidną organizacyjną próbą dla nas obu. Musiałam bardzo prędko nauczyć się wielu rzeczy. Ale dałyśmy radę. Pożary zostały ugaszone a supły się rozwiązały. W dodatku po wszystkim obie dostałyśmy olbrzymie podziękowania i bardzo miłe prezenty – bony zakupowe do jednej z sieci perfumerii.

Jestem uzależniona od pięknych zapachów.
Ale najbardziej smakował ten fakt dostrzeżenia i docenienia.
Strasznie mi tego w życiu brakowało.

28 uwag do wpisu “To co dobre

  1. cudownie 🙂 cieszę się bardzo, dobra atmosfera w robocie to jednak ważne w życiu.

    i wiesz, tłumy tu codziennie przyłażą czytać, nie czujesz się troszeczkę chociaż doceniona..? ja na przykład byle czego nie czytuję, więc wiesz 🙂

    Polubienie

  2. och, Bajeczko, strasznie dobrze to czytać.
    W ogóle strasznie dobrze Cię znowu czytać.
    A ciepłe myśli wysyłam niezmiennie choć w dużej części po cichutku.

    Polubienie

  3. bardzo się cieszę, że chociaż jedna z osób, której brakowało tak ważnych rzeczy, nareszcie je otrzymała!
    należało Ci się, Kochana Baj:)

    Polubienie

  4. Miło mi się czytało tę notkę. Dziękuję.
    Bo wiesz, czasem jak scłucham znajomych to mam wrażenie, ze jestem jedyna osobą, która lubi swoją pracę, swoje biuro itd, a to przecież nie jest prawda. Pozdrawiam Cię bardzo, bardzo mocno.

    Polubienie

  5. Oj, jak mnie ucieszyła ta notka. A z pracą tak bywa, że nawet jeśli ją lubimy jako taką i czujemy, że wykonujemy ją dobrze, to chcemy, żeby ktoś inny też to zauważył.

    Polubienie

  6. To świetne wieści! Praca, którą się lubi to już 90% sukcesu! Dasz radę, jeszcze będziesz szczęśliwa, mocniejsza i bogatsza o nowe doświadczenie. Buziaki i miłego łykendu!

    Polubienie

  7. Dużo pozytywnej energii:)Ja też lubię swoja pracę…. I choć jako tako nie zmieniam jej, to zmiany w zespole sa tak znaczące, że trzeba wszystkko zacząć od nowa.

    Polubienie

  8. Jaka mila niespodzinaka po powrocie do rzeczywistosci;)Bajka napisała:)Fajnie,ze wkolo jakos sie wszytkim układa,cieszy,choc sie nie zna tych ludzi.

    Polubienie

Dodaj odpowiedź do yano Anuluj pisanie odpowiedzi