Lubię jak kawiarnie pachną.
Mandarynką, kardamonem, ekspresową senchą, deszczem, czekoladowym ciastem, migdałami, drukarską farbą, ciepłem, cienkim papierosem z filtrem, cynamonem, drewnem, pieprzem, wyprawioną skórą, tembrem i spółgłoskami, szalikiem, szeptem, wanilią, cudzym mieszkaniem, moim bvlgari omnia, śpiącym dzieckiem, muzyką, gestem, gwarem, ciszą, czymś zawieszonym pomiędzy. Powietrzem.
Tak. Bardzo lubię.

🙂
PolubieniePolubienie
I papierosami. Nie palę, ale lubię, jak pachnie:)
PolubieniePolubienie
I papierosami. Nie palę, ale lubię, jak pachnie:)
PolubieniePolubienie
Acha, ale się popisałam…
Nie muszą być cienkie 🙂
PolubieniePolubienie
aaa!!!
też mam bvgari omnia !! 😀
aż się dziś nim psiknę 😀
PolubieniePolubienie
Mniam, mniam….
PolubieniePolubienie
zapachniało:)
PolubieniePolubienie
też lubię.
PolubieniePolubienie
ja lubię zapach kawy ale dym papierosowy może mi tą przyjemność skutecznie odebrać
PolubieniePolubienie
A można wiedzieć, gdzie ta kawiarnia? Bo wnętrze wydaje mi się trochę znajome 🙂 Gdy jeździłam do Wawy na studia, nieraz siedziałam w bardzo podobnym miejscu – a może i tym samym?
PolubieniePolubienie
Śpiącym dzieckiem… Kiedy ja poczuję jak pachnie śpiące dziecko. Na razie wiem jak pachnie wyjące ząbkujące wiecznie złe niemowlę. Trafia mnie szlag.
PolubieniePolubienie
Od kilku godzin Cie czytam i nie mogę się oderwać. Podziwiam i pozdrawiam.
A kawiarnie też lubię choć ostatnio (od jakichś 3 lat) rzadko bywam.
PolubieniePolubienie
jestem za. no może poza tym dymem.
PolubieniePolubienie
Cube Cafe na Chmielnej 🙂
PolubieniePolubienie
A kto nie lubi, gdy pachną czymś miłym 🙂 Szkoda, że w mojej okolicy jest ich coraz mniej…
PolubieniePolubienie
To możliwe że odwiedziłam 🙂
PolubieniePolubienie