Zapamiętałka*

Resocjalizacja to dziedzina życia, bo raczej nie tylko nauki o człowieku i jego zachowaniach jaką jest psychologia, w której daje się drugą szansę. Drugą, bo z pierwszą się rodzimy.

To w sumie rzadka sztuka – dać szansę na nowo – bo zawieść nas może każdy.
I z reguły najłatwiej się ludzi skreśla.
Taka zabawa w Boga i ocenianie zły-dobry, czarny-biały.
Naturalną reakcją jest przecież gniew i sprzeciw.

A resocjalizacja ma dawać człowiekowi tę szansę, której dać nie chce nikt.

Bo wierzy mu się, że potrafi.
Lub uwierzyć się chce.
Albo dopuszcza się możliwość pomyłki.
Albo czegokolwiek innego.

Bywa trudno. Z obu stron.

Pacjent musi nad soba ciężko pracować i udowadniać nieudowadnialne a terapeuta wystawiać swoje zaufanie na próbę. Taki kredyt. Bez poręczycieli.

Nie wszyscy się do tego nadają.
I dobrze. I źle.

ps. A jeśli taka jest ta resocjalizacja i po coś ją sobie wydeptałam… to czemu siedzę na podłodze po turecku i całując synowską głowę ulubiam kolejną Nosowską za

‚jeśli zwątpisz choć jeden raz
to choćbyś z karabinem zaszedł mi drogę
powrotów nie będzie’

no czemu?

ponoć nobody’s perfect
czasem trudno pojąć jak bardzo

____________________________
* to taka notka dla mnie, bez związku, żebym pamiętała

Pees nie związany ale istotny:
Lubię Borna, zamierzam się z Nim spotykać niejednokrotnie, Hal też zamierza, lubię również Kasię i rozmowy z Nią przez bornowy telefon o Szkodniku. Ludzie się zmieniają, to czuję, to widzę i w to wierzę. Świat nie jest czarno-biały. I mam gdzieś co, kto i dlaczego sobie na ten temat pomyśli czy też wymyśli. To moje życie i mam do niego prawo. Tylko ja, nie reszta świata. Reszta świata może oceniać notki – nie mnie.

48 uwag do wpisu “Zapamiętałka*

  1. zresocjalizować można jedynie samego siebie, nie kogoś. Dawanie szansy również niewiele pomoże, trzeba ją jeszcze umieć wykorzystać.
    Umysł jest po to, żeby go inteligentnie używać, z nie bezmyślnie zużywać. 😉

    Polubienie

  2. Ja nie wiem co się tu wyprawia i zatanawiam się ile z tych wypowiadających się w „dobrej wierze” osób choć raz spotkał się z właściclelką tego miejsca. A już zupełną paranoją jest przenoszenie takiej dyskusji w miejsce które się do tego kompletnie nie nadaje. Co do resocjalizacji to może zaczelibyśmy w stosunku co do niektórych lekcji dobrego wychowania i smaku. I może jeszcze odwagi bo przecież łatwiej jest coś rzucić ukrywajac się za moniorem komputera niż spotkać się i powiedzieć swoje żale prosto w oczy.

    Polubienie

  3. Nie wiem o co chodzi w tej, ciągnącej się od kilku postów, dyskusji. Wiem jedno, fajnie się czytało, ale się przestało. Zaglądnęłam tu niedawno, zupełnie nie jestem zorientowana w bajkowym życiu Bajki i szczerze mówiąc mało mnie ono obchodzi poza tym, co Ona sama chce tu napisać. Fuj fuj. Szkoda…

    Polubienie

  4. kasuj, Baj, kasuj. Ja wiem, że nie lubisz pyskówek. Ja też nie przepadam. Zwłaszcza takich bez argumentów.
    Nie dociera, jak tłumaczysz via mail,(próbowałaś tłumaczyć?) to chyba nie ma powodu by pozwalać na wyrzucanie śmieci na twoim podwórku, swoje przezornie obwarowawszy i ogrodziwszy. Sama nie wiem, czy się śmiać czy płakać.
    Wiem jedno – jak się zbierze pewne grono, uzgodni swoją „wersję wydarzeń” i zechce ją przeforsować, to choćbyś chciała nic nie poradzisz. Chyba tylko milczeć można, bo potem i tak z czasem się okaże kto miał rację.

    Polubienie

  5. Zgodzę się z Jachem i tym co napisał o resocjalizacji (choc tego terminu nie trawię). Trzeba zacząć od siebie, a nie patrzec na innych i blagac ich o wybaczenie, dawanie drugiej szansy. Samo nie przyjdzie. Albo te osoby wroca albo nie. Nie ma co plakac nad rozlanym mlekiem jak mawiaja Anglicy. Jesli Bajka cos kasuje to ma to tego pelne prawo, bo to jej blog.

    Polubienie

  6. ja to bym jeszcze jeden cytat z Nosowskiej dała, ale to ja:

    „Przy mym stole zasiadają
    ci, których strzec powinnam się
    i ze smiechem odgaszają
    papierosy w mym deserze.

    To moja wina, winna jestem ja…”

    Ludzie są tylko ludźmi.

    I możesz to skasować, jesli uznasz, że się posunęłam za daleko.

    Polubienie

  7. KONIEC KONIEC Z TYMI POMYJAMI!!!!! BLAGAM. G. MNIE OBCHODZA WASZE GIERKI. CZYTAM BLOG DLA PRZYJEMNOSCI, A TA POWOLI ODCHODZI W ZAPOMNIENIE!!!!!!!

    Polubienie

  8. Jachu, połowa jest prawdą.

    ta połowa, która obywa się bez interpretacji.

    interpretacja nią nie jest. sam pisałeś coś o tym, że nie jesteśmy od osądzania czy coś takiego, i że fakty są do przeżywania, nie do oceniania. więc „przeżyj to sam”, chyba, że wolisz rozważać, czy przeżyć to z Just i którą połowę lepiej.

    Polubienie

  9. lenn, takie publiczne pomówienia to poważna sprawa, szczególnie jeśli dotyczą kasy. Bo jeśli to nieprawda (a ja wierzę Bajce), to są one skurwysyństwem, jeśli prawdą to również jest skurwysyństwo, bo to oszustwo, na które jest paragraf.
    Lubię czytać teksty Bajki i szkoda by było, żeby pisała je w kiciu.
    Chociaż kto wie, czy nie byłyby równie ciekawe. 😀
    Co do jej prywatnego życia to mi ono powiewa, ale lekko nie ma i jeśli poprosi mnie o pomoc to ją dostanie. Jeśli tylko będę mógł spełnić jej prośbę.
    Jeszcze dodam, że projektowałem bloga Bajce za kasę, którą mi usilnie wciskała, ale jej nie przyjąłem i wcale przy tym nie płakała rzewnymi łzami, wręcz przeciwnie, uśmialiśmy się przy tym po same pachy. 😉

    Polubienie

  10. Just podjrzewała coś („logicznie” i „racjonalnie”), i krzyżyk jej na drogę, baner został skasowany by nie miano okazji do tego typu podejrzeń, to dość męczące, przypuszczam. tylko że wszystko, co ostatnio powie albo zrobi Bajka, jest wodą na młyn Just i Pechy. skasowanie strony też, niestety. i ktoś już kiedyś Baj rozliczał z tych samych martensów albo z innej rzeczy, nie pamiętam, kiedy to czytałam. wszystko zasadza się na tym samym.

    u mojego brata (devilio.blog.pl) też jest akcja. i też masa malutkich, wrednych komentarzy. zawsze są. a nie daj Boże ktoś coś sobie kupi obok akcji, za własne pieniędze, zabiją go gazetą.

    Polubienie

  11. kasa? jak się domyślam, (bo noga moja zgodnie z danym słowem na wiadomym blogu nie postanie)chodzi o zbieranie pieniędzy na leczenie.
    Mogę powiedzieć, że jeśli o to chodzi, to był MÓJ pomysł, a Bajkę musiałam do niego długo przekonywać, bo nie uznała informowania całego świata o swojej chorobie za potrzebne.
    Osoby, które DOBROWOLNIE przekazywały na ten cel pieniądze zostały rzetelnie poinformowane, na co będą przeznaczone. Strona została zdjęta, ale leczenie raczej nie dojdzie do skutku w najbliższym czasie – powód jest prosty – to jest piekielnie drogie, a pieniedzy jest za mało. Dla dociekliwych – te pieniądze nie są przez Bajkę wydawane na żadne inne cele, one po prostu tam są. Może zainteresowani chca zobaczyć dokumenty bankowe?
    Acha, NA WSZYSTKIE informacje, których tam udzieliłam, są papiery – diagnozy lekarzy, zaświadczenia ze szpitala itp.
    To ja jestem więc za to odpowiedzialna, ewentualne pretensje to do mnie.

    PS. Wiadomo było, że jak nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o kase.

    Polubienie

  12. powiem ci szczerze Jachu, że w tym momencie mi to …khem obojętne, jakie sa twe uczucia względem mnie.
    Prawda jest prawda, a że w oczy kole…

    Już była taka jedna pani kiedyś, która ątpiła w operację Bajki. Dopiero jak zobaczyła przypalane laserem mięso, przyznała się do błędu. Co jej się bardzo chwali.

    Polubienie

  13. ale mi nie są obojętne moje uczucia, nawet w tym momencie. 😀
    Bo wiesz, ludzie już tacy są, jak nie zobaczą, to nie uwierzą, a Bajka nie jest JPII. 😉
    Dobrze, że chociaż to się wyjaśniło. 🙂

    Polubienie

  14. Halka – to ciekawostka biologiczna że strona z pomocą finansową dla bajki była Twoim pomysłem… Bo i ile się nie mylę (a nie mylę się na pewno) na pomysł wpadł zamieszany. Jeśli chcesz, bierz na siebie odpowiedzialność, ale nie przypisuj sobie „zasług”.

    Polubienie

  15. a może chcesz zobaczyć moją korespondencję z w/wym.?

    Nie neguję faktu, że on pomógł – znaleźć serwer (kolegę, który udostępnił swój), dopracować układ strony, tekst i wiele innych rzeczy.
    Nie kłamię jednak ani trochę, kiedy mówię, że POMYSŁ był mój.

    Skąd ja wiedziałam, ze ten komentarz się pojawi, no skąd… echhhh

    Polubienie

  16. Hal – nie chce mi się spierać o pierdoły naprawdę.
    Ja Ci życzę jak najlepiej i absolutnie nie chcę jeszcze drugiej mini wojny rozpętywać.
    Ty uważasz że pomysł Twój, ja że tak nie jest, bawić się tak możemy do jutra ino uważam że to nie ma sensu.
    A skąd wiedziałaś, że takie zdanie sie pojawi? Hm. Na to pytanie odpowiedz sobie sama
    Pozdrawiam. 🙂

    Polubienie

  17. ja nic nie uważam, mam na to dowód na piśmie (o ile tak można nazwać rozmowę na gg).

    Ale dyskutować nie będę, bo akurat nie jest to istotne. Jak dla mnie na ten pomysł mogła wpaść nawet just – to nieistotne dla sprawy, o której piszę.

    Polubienie

  18. You pussies finished?

    Na polskie: Czy kurnik skonczyl juz dyspute?

    Bo zeby mi sie Jachu wydawal najrozsadniejsza osoba w klotni, to juz kurde jak najgorzej o niej swiadczy. Nawet mi sie nikogo kopac nie chce, chociaz paru by sobie zasluzylo. Tzn pare, bo o dziwo znow tylko panny sie dziobia.

    Polubienie

  19. ja chce tylko tak bez zwiazku ze sprawa przypomniec, ze mozna zmienic kod HTMLowy i komentarze beda widoczne tylko w panelu administratorskim…

    Polubienie

  20. wiecie co? czytałam ten magiel tam,napisałam,że mi się nie podoba,zaatakowana zostałam,a jakże,bo śmiałam mieć swoje zdanie,że mi się ten magiel nie podoba..i nie rozumiem,nie może mi się nie podobać? bez wnikania czy to prawda czy nie??
    a zaatakowana zostałam ot tak,bo kiedyś śmiałam się wypowiedzieć w sprawie dotyczącej bliskiej mi osoby..nie blogowej bynajmniej a realnej.

    i wolę facetów jednak..oni się tak nie żrą.
    i hal.lenn.nie znam Was,ale jakoś bardziej Wam wierzę.
    mogę?:)

    Polubienie

  21. Wizyta w maglu czasem wiele daje do myslenia…
    A ten magiel tam, to przypomina mi koniec blogu KGB i zbiorowe sekowanie niewygodnych komentatorow za pomoca podobnych „merytorycznych argumentow” i inne takie podobne historie w wykonaniu autorki i okolic.
    Nie powiem, czasem, czytajac Ciebie Bajko, tez sie zastanawialam na roznymi rzeczami, ale poniewaz nie uczestniczylam w zaden sposob w czymkolwiek – nie czulam sie upowazniona do czegokolwiek.
    I w zwiazku z tym, jestem w odmiennej od niektorych sytuacj i dynda mi „udokumentowana prawda”.
    W tym wypadku nie ma to dla mnie znaczenia.
    Zycze Ci, Bajko…
    No…Dobrze Ci zycze i na tym koncze. :-*

    Polubienie

  22. Ruda,ja byłam w kgb,dwa razy odchodziłam,bo miałam dość pyskówek na poziomie mułu,wpieprzania się w życie innych itd,każdy wie,jak kgb bywało wredne,ale jak wczoraj zajrzałam do magla-to sorry,ale kgb to pikuś:))i wiesz,kiedy kgb na dobre się rozpadło? właśnie jak dołączyła pewna pani..potem to samo stało się na kapewu..tam byłam jedynie obserwatorem.

    Dowody powinny jak najbardziej istnieć,a wszelkie zarzuty powinny być poparte konkretami,nie domysłami. A tam w maglu,wg mnie padły wręcz obelgi,zarzuty,w sumie miejscami śmieszne(czepianie się np. butów,wózka)ludzie..przeciez to śmieszne..ja znam Bajkę tylko z bloga i to mi wystarcza!
    a sposób przedstawienia tej sprawy – akcji, samego życia i problemów Bajki,obojętnie czy podkolorowanych czy nie,bo nie o to chodzi jest paskudny.i tylko tyle.
    ale widać komuś to nie wystarcza,musi jątrzyć,dociekać,zamiast popatrzeć na swoje podwórko i zacząć ulepszać świat właśnie od siebie.
    ja Bajce życzę jak najlepiej,nie ma łatwo,a wszelkie dokopywania powinny się skończyć.
    zresztą u mnie słońce,życzę wszystkim też miłego weekendu:)

    Polubienie

  23. wiesz Ruda, to co napisała Pecha w komentarzu u Just, jest jej osobistym i bardzo subiektywnym wyrazem niezadowolenia z faktu, że Bajka nie jest, nie postępuje, nie czuje i nie reaguje na świat tak, jakby sobie Pecha tego życzyła. Nic ponad to.
    Bo niestety człowiek przestaje rozumieć drugiego w momencie, kiedy ten zaczyna nie pasować do jego wyobrażeń, wartości i wzorów moralności.
    Tak samo jest ze sobą. Jeśli ktoś wyobrazi sobie siebie takim, jakim „powinien być” a nie jest, i ma o sobie „jakieś” mniemanie (wyobrażenie), to trudno, żeby się ciągle na sobie nie zawodził, lub robił rzeczy, które za wszelką cenę będą pasowały do stworzonego wizerunku.
    Robi to z rożnych powodów. Osamotnienia, wstydu, strachu przed biedą, ośmieszeniem, wyszydzeniem, odrzuceniem itd. Powodów jest całe mnóstwo. Cały ogromny wór emocji i uczuć. Psychologicznych wzorów, mechanizmów, schematów, miarodajności i ważności. Jeśli więc każdy nie spojrzy na swoje własne, osobiste i bezwzględnie jedyne świętości, nie zroumie ich i nie zobaczy, to nigdy nie zrozumie drugiego człowieka. Nie i już. Ponieważ będzie go postrzegał ciągle przez swoje uwarunkowania. Nie zobaczy drugiego człowieka, tylko swoje zasady.
    Wiele racji jest w tym co pisze Pecha (nie chodzi mi o konkretny przypadek Bajki, czy zdarzeń w jakich Pecha i Bajka wspólnie uczestniczyły, i które spowodowały wyrobienie takiego, a nie innego zdania na swój temat). Ma rację pisząc, że ludzie nie są uważni, że nie są świadomi swojego postępowania, że nie widzą i nie słyszą innych, że nie biorą pod uwagę ich wrażliwości i że są perfidni i zakłamani. Ma w tym 100% rację. Przecież sama jest człowiekiem, więc wie. No chyba, że nie wie.

    Polubienie

  24. Chodzilo mi wlasnie o to, ze Pecha napisala subiektywnie i konkretnie, co jej nie pasuje.
    Nie generalizowala, nie ironizowala, nie rzucala tzw.retorycznych pytan, dyskredytowala osoby, nie poslugiwala sie ogolnikami, przenosniami poetyckimi i innymi retorycznymi i demagogicznymi zabiegami i nie podpierala zdaniem innych(przynajmniej w tym ostatnim wielopunktowym komentarzu).
    Napisala o tym, co ja boli.
    I niewazne czy mi sie to podoba czy nie – miala do tego prawo – do subiektywnego odbioru.
    Ja odebralam to jako jasne i konkretne postawienie spraw, z ktorymi ona osobiscie ma problem.
    A ja lubie jasne sytuacje i tylko tyle.

    Polubienie

  25. Ruda, masz rację.
    ale trzeba przyznać niestety, że wszystkie pozostałe osoby po prostu dyskusję w pewnym momecie urywały – wtedy, kiedy zaczęły padać pytania o konkrety. i, jak Just, wyciągały kolejne brudy, bardziej śmieszne i mniej.

    takie szczurze gniazdo się tam zrobiło, rzygadło i kłębowisko jadu, że te 5 tabletek na uspokojenie w dupę mogę sobie wsadzić, tyle samo mi dadzą. i że nie będę mogła wygodnie usiąść. syf.

    Polubienie

  26. Ruda, masz rację.
    ale trzeba przyznać niestety, że wszystkie pozostałe osoby po prostu dyskusję w pewnym momecie urywały – wtedy, kiedy zaczęły padać pytania o konkrety. i, jak Just, wyciągały kolejne brudy, bardziej śmieszne i mniej.

    takie szczurze gniazdo się tam zrobiło, rzygadło i kłębowisko jadu, że te 5 tabletek na uspokojenie w dupę mogę sobie wsadzić, tyle samo mi dadzą. i że nie będę mogła wygodnie usiąść. syf.

    Polubienie

  27. Ruda, masz rację.
    ale trzeba przyznać niestety, że wszystkie pozostałe osoby po prostu dyskusję w pewnym momecie urywały – wtedy, kiedy zaczęły padać pytania o konkrety. i, jak Just, wyciągały kolejne brudy, bardziej śmieszne i mniej.

    takie szczurze gniazdo się tam zrobiło, rzygadło i kłębowisko jadu, że te 5 tabletek na uspokojenie w dupę mogę sobie wsadzić, tyle samo mi dadzą. i że nie będę mogła wygodnie usiąść. syf.

    Polubienie

  28. Az po trzykroc mam racje?!!;-)))
    Ja jestem podobnego zdania co jachu – nie prawda jest dla mnie wazna tylko czlowiek.
    Ale nie w tym sensie, ze prawdy nie chce znac, tylko ze nie ma ona tak naprawde wplywu na moj stosunek do czlowieka, choc w pierwszym szoku bywa, ze sie zloszcze i mam zal. I mam do nich prawo, ale one mijaja predzej lub pozniej i …
    Zycze spokojnej nocy mimo wszystko.

    Polubienie

  29. Nie znam Bajki osobiście. Wystarczy mi kilka tekstów przeczytać, żeby rozpoznać mordercę, mordercę inteligentnego lub zwykłego złodzieja. oddam klucze do chaty Bajce.

    Polubienie

  30. Ruda, ależ oczywiście, że każdy ma prawo do wszystkiego. Nawet do głupoty. Tylko po co się z nią obnosić i jeszcze być z tego powodu dumnym? No ale cóż, do tego również każdy ma prawo. 😉

    Polubienie

  31. A moglibyście zaprzestać rozdrapywania tematu pań Just i Pechy? Bo wydaje mi się, że nie warto poświecać im czasu, a nad blogiem Bajki zawisło morowe powietrze. Jak ktoś nie zna tematu, to szkoda mu będzie czasu na grzebanie się w gównie. Nie można dopuścić do tego, aby komentarze na blogu Just znajdowały odzwierciedlenie na blogu Bajki.

    Polubienie

  32. Z calym szacunkiem, ale jestem innego zdania.
    I uwazam rowniez, ze tylko autorka bloga moze decydowac o tym, jakie komentarze zyczy sobie widziec a jakie nie.
    Jezeli Bajce jakis komentarz nie bedzie odpowiadal i nie bedzie sobie zyczyc – mam nadzieje, ze bez zbednych skrupolow go wykasuje. To jej blog i ona decyduje.
    Pozdrawiam.

    Polubienie

Dodaj odpowiedź do Daga-iniemamocna Anuluj pisanie odpowiedzi