Akurat kiedy już we środę wracam do pracy i mam być niczym rącza łania i rześka bryza w jednym. Akurat kiedy pogoda wreszcie zaczęła się robić do ładnej podobna. Akurat kiedy Młody w żłobku zaklimatyzował się do reszty całkiem jak ta paprotka w rogu. Akurat gdy wyszły mi wreszcie takie dobre naleśniki. Akurat teraz… zachorzałam. Na amen. Wyglądam jak zapuchnięty królik albinos z gilem do pasa, jestem równie rześka co pacjent na geriatrii. W gardle mam tartak, w głowie lądowisko dla helikopterów a wszystko smakuje jak tektura. W dodatku piętnaście po ósmej w przychodni nie było już ‚numerków’ do internisty. Ale to i tak bez znaczenia bo jako mama karmiąca mogę sobie co najwyżej zażyć witaminy.
Cała ta homeopatia to lipa. Nie działa. Szfak! Jak pech to pech. I doprawdy mam głęboko w zamrażarniku co takiego pomyslał sobie ten pan, któremu otworzyłam drzwi w dresie, z wielkim kuchennym nożem w dłoni i dwoma rulonami chusteczek wetkniętymi zgrabnie w dziurki od nosa.
Serdecznie współczuję. A jak się Lokatorowi podoba królik albinos? Zachwyca się należycie? Dużo zdrowia życzę.
PolubieniePolubienie
Zdrowiej szybko, może do środy się uda choć trochę.
PolubieniePolubienie
Cóż, łykaj te witaminy. Wszak nie leczony katar trwa podobno siedem dni, a leczony tydzień 😉
Zdrówka!
PolubieniePolubienie
nie zazdroszczę, współczuję i łączę się w bólu.
pamiętam jak mnie walił po gębie wychodzący oporny ząb mądrości. Pani doktor popatrzyła ze współczuciem i zaproponowała szpital,albo umrzeć z bólu:) nie poszłam do spzitala, ale i nie umarłam, ale zaliczyłąm trzy dni na 4o stopniach i urwany film,a mąz mówi , że całkiem normalnie wyglądałam, tylko się raz wystraszył jak go poprosiłam o budyń (nie trawię, mam odruchy wymiotne).
PolubieniePolubienie
Jak to miło powrócić po dłuższym niebycie i stwierdzić że nadal warto:-) Polecam grzane piwo z sokiem malinowym – Tobie pomoże, a dziecięciu, jako prawemu sarmacie, na pewno nie zaszkodzi.
PolubieniePolubienie
Łączę się w chorobie, tyle że mnie jakaś zmora usiadła na piersi i dusi, a od czasu do czasu wychodzi ze mnie w postaci szpetnych pohukiwań. Jako ciężarna też mam do wyboru homeopatię albo… No właśnie, co albo? Po zjedzeniu ząbka czosnku rozbolał mnie żołądek. Piję więc wodę z cytryną i dla odmiany mleko z miodem. Jeśli nie pomoże, to nie zaszkodzi. Ściskam
PolubieniePolubienie
od ponad tygodnia mam tak, jak Ty teraz; może chociaz Ciebie oszczędzi, oby!
A co do homeopatii, działa i wcale nie trzeba w to wierzyć, wystarczy odpowiedni zestaw.
Ale na karmiących mamach to się nie kumam, więcej mam emerytów:)
PolubieniePolubienie
hmmm, nie pozostaje mi nic innego jak trochę ciepełka wysłać i zdrówka pożyczyć.
Nie znam się na leczeniu własnego kataru, a co dopiero kataru i przeziębienia matek karmiących 😦
PolubieniePolubienie